Fotel dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Chełmie zaczyna przypominać przysłowiowy gorący stołek. Najpierw Dominik Małys, który wygrał konkurs i nie podpisał umowy z miastem, a teraz okazało się, że do kolejnego naboru nikt się nie zgłosił. W międzyczasie wyszło na jaw, że do prokuratury trafiły anonimowe donosy dotyczące funkcjonowania Ośrodka.
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że sprawa wyboru nowego dyrektora jest przesądzona. Konkurs wygrał Dominik Małys, wcześniej związany z Chełmskim Klubem Sportowym. Najpierw został zatrudniony w MOSiR jako specjalista ds. kontaktów ze stowarzyszeniami sportowymi, następnie powierzono mu obowiązki dyrektora, a później zwyciężył w oficjalnym konkursie.
Niespodziewanie jednak do podpisania umowy nie doszło. Urząd Miasta tłumaczył jedynie, że wyłoniony kandydat nie zawarł umowy o pracę, dlatego konieczne było ogłoszenie kolejnego naboru. Sam Małys odmówił komentowania sprawy.
Teraz okazało się, że również druga próba znalezienia dyrektora zakończyła się niepowodzeniem. Z opublikowanej przez miasto informacji wynika, że na konkurs nie wpłynęła ani jedna oferta. To sytuacja dość niezwykła, bo chętnych do kierowania budżetową jednostką zwykle w Chełmie nie brakuje. Czy ma to związek z wizytą policji w MOSiR?
– Do Prokuratury Rejonowej w Chełmie wpłynęły dwa anonimowe zawiadomienia, z 3 i 14 kwietnia 2026 roku. Dotyczyły one m.in. rzekomych nadużyć uprawnień, naruszenia procedur rekrutacyjnych i niegospodarności oraz mobbingu w MOSiR, a także zatrudniania osób w Podziemiach Kredowych. Zostały one przekazane do sprawdzenia policji. W ramach przeprowadzonych czynności zarzuty nie znalazły potwierdzenia. W związku z tym sprawa nie została zarejestrowana w prokuraturze i nie było podstaw do wszczęcia postępowania przygotowawczego – mówi Sławomir Szymański, zastępca Prokuratora Rejonowego w Chełmie.
Formalnie śledztwa nie ma, a zawarte w anonimach zarzuty nie potwierdziły się. Ale sam fakt, że policja prowadziła czynności sprawdzające wcale nie służy uspokojeniu atmosfery wokół miejskiej jednostki. Zresztą kadrowe roszady, do których doszło także ostatnio w ChKS, budzą coraz więcej pytań. I trochę zaskoczenia, że zwykle aktywny w mediach społecznościowych prezydent, nadal się do nich nie odniósł. reb, fot. MOSiR Chełm




