Dyrektorzy czują się niedocenieni

Oburzenie wśród dyrektorów chełmskich placówek oświatowych. Wysokość przyznanych przez prezydenta Jakuba Banaszka dodatków motywacyjnych zszokowała wielu z nich.

– Kwoty są bardzo niskie, wielu nauczycieli ma znacznie wyższe dodatki od nas, a przecież to na dyrektorach spoczywa największa odpowiedzialność – mówi dyrektor jednej z placówek. Jak ustaliliśmy, jedna osoba została przez prezydenta całkowicie pominięta.

– Rozumiem, że jest pandemia, że w szkole nie ma lekcji, ale wielu moich kolegów i koleżanek poczuło się niedocenionych, zresztą nie po raz pierwszy. Przyznane przez prezydenta dodatki motywacyjne są chyba najniższe od wielu lat. Nikt chyba nie spodziewał się aż takich cięć – słyszymy od dyrektora innej chełmskiej szkoły.

Prezydent wysokością dodatków w konsternację wprowadził też dyrektorów przedszkoli. – Zdecydowana większość z nas dostała po 300 zł. Co takiego złego zrobiłyśmy, że ta kwota jest tak niska? – zastanawia się jedna z nich.

Dodatki zostały przydzielone na dwa miesiące, kwiecień i maj br. Prezydent przyznał po jednym dodatku w wysokości: 1000 zł, 800 zł, 750 zł, 700 zł, trzy po 600 zł, osiem po 500 zł, trzy po 400 zł, jeden w wysokości 350 zł, dziesięć po 300 zł i jeden w wysokości 200 zł. Jak informuje Biuro Prasowe Prezydenta, przyznane stawki są adekwatne do aktualnych możliwości samorządu.

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, prezydent Banaszek dodatku nie przyznał dyrektorowi Centrum Kształcenia Ustawicznego, Robertowi Szynace. (s)