Dyscyplinarka za bicie dzieci

Komisja dyscyplinarna dla nauczycieli była nieugięta i jednomyślnie orzekła o konieczności zwolnienia z pracy pedagog z Sawina. Na pozór cicha i spokojna kobieta „za karę” dawała klapsy i wykręcała ręce małym dzieciom.

Nieetyczne zachowanie względem rodziców i skargi dzieci, że pani bywa wobec nich okrutna – daje klapsy, krzyczy, a nawet wykręca im małe rączki. W tak skandaliczny sposób opiekunka z przedszkola samorządowego przy Zespole Szkół w Sawinie miała zajmować się kilkuletnimi podopiecznymi.

O tym, że doświadczona pedagog może mieć „nieszablonowe” metody wychowawcze, mówiło się w placówce od dawna, ale kobieta nie została nigdy złapana za rękę (w poprzednich latach do dyrekcji wpływały skargi na nauczycielkę, ale kończyło się na upomnieniu). Gdy wreszcie wyszło na jaw, że nauczycielka bije przedszkolaki, dyrektor szkoły zgłosiła sprawę do rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli. Ten z kolei powiadomił Rzecznika Praw Dziecka, przeprowadził postępowanie wyjaśniające, które potwierdziło zarzuty stawiane pedagog z Sawina i skierował do komisji dyscyplinarnej wniosek o ukaranie kobiety zwolnieniem z pracy. Teraz komisja wydała orzeczenie – okrutna pedagog definitywnie ma zostać usunięta ze szkoły. (pc)