Dystrybutor jednak zawyżał

Mandat i nakaz ponownej legalizacji odmierzacza na dystrybutorze – tak dla właściciela stacji Lotos we Włodawie skończyła się wizyta inspektorów z Obwodowego Urzędu Miar w Lublinie. Nieprawidłowości zauważył i zgłosił kierowca, który pod koniec czerwca tankował na tej stacji.

Pan Karol z Chełma na stację Lotosu przy ul. Lubelskiej we Włodawie podjechał pod koniec czerwca. – Miałem pusty zbiornik, w który zawsze wchodzi 27,5 l gazu – opowiada. – Dlatego bardzo się zdziwiłem, kiedy liczydło na dystrybutorze pokazało 31,1 litra. Załodze stacji zwróciłem uwagę, że coś jest nie tak, ale pracownicy winę za taki stan rzeczy zrzucili na wysoką temperaturę, choć tego dnia było 19 stopni. Kierownik stacji nie chciał ze mną rozmawiać, zapłaciłem więc, odebrałem paragon i odjechałem, a w międzyczasie zgłosiłem wszystko do urzędu miar. Niedawno otrzymałem odpowiedź z tej instytucji – wyjaśnia Karol. Z pisma dowiadujemy się m.in., że kontrolerzy odwiedzili ową stację i sprawdzili dystrybutor LPG. Okazało się, że nalicza on na niekorzyść tankujących plus 2 procent. – Dopuszczalny błąd takiego odmierzacza nie może przekraczać +/- 1 procent. W tym wypadku norma była przekroczona, więc właściciel stacji został ukarany mandatem w wysokości 300 zł i nakazem ponownej legalizacji urządzenia – mówi Zbigniew Pacek, naczelnik OUM w Lublinie. (bm)