Działkowcy dostali szlaban

Działkowcy z ROD „Narcyz” nie mają jak dojechać samochodem do swoich ogródków

– Nie mamy gdzie parkować – skarżą się działkowcy z ogródków „Narcyz” w Świdniku. Do niedawna zostawiali swoje auta na pobliskim placu należącym do kolei, ale ta niedawno zakazała wjazdu na swój teren.


O tym, że działkowcy zostali pozbawieni miejsca do parkowania, na ostatniej sesji Rady Miasta Świdnik poinformował radny Piotr Karwowski. Jak wyjaśniał, dotąd działkowcy parkowali na placu sąsiadującym z ogródkami należącym do PKP, ale ostatnio kolej zakazała wjazdu na swój teren.

– Chodzi o to, że w pobliżu nie ma innego miejsca, w którym można zostawić samochód. Ten zakaz odebraliśmy jako szykanę. Działkowcy to głównie osoby starsze. Zaczął się sezon, często przyjeżdżamy na działki, a teraz zostaliśmy pobawieni jedynego miejsca do parkowania. Parkowaliśmy tak, że według nas nie zagrażało to bezpieczeństwu i nie przeszkadzało kolei w spełnieniu swoich obowiązków – mówi radny.
Kilka lat temu działkowcy wnioskowali o budowę parkingu przy ogródkach „Narcyz”, ale to wiązałoby się z odkupieniem albo wydzierżawieniem terenu od kolei.

– Ta sprawa utknęła w martwym punkcie, ale może udałoby się chociaż przekonać kolej, aby wydzieliła nam jakieś miejsce do parkowania – apelował radny i zapowiedział, że działkowcy najprawdopodobniej złożą w tej sprawie petycję do burmistrza.
Głos w dyskusji zabrał również wiceprzewodniczący Rady Miasta Świdnik, Roman Kozak.

– Też mam tam działkę i z tego, co wiem, nie ma tam zakazu parkowania, ale zakaz wjazdu. Wprowadzono go na czas remontu torowiska. W planach jest wymiana podkładów drewnianych na betonowe, a po remoncie znów będzie można parkować – mówił radny.
Wiceburmistrz Andrzej Radek potwierdził, że nie ma możliwości parkowania po południowej stronie ul. Żwirki i Wigury i że jest to związanie z pracami remontowymi kolei.

– Jest to rozwiązanie tymczasowe na czas remontu. Jeśli chodzi o budowę parkingu, przypomnę, jak długie były pertraktacje związane z miejscem pod zatokę. Nie wiemy, czy kolej byłaby skłonna odsprzedać to miejsce. Może zechciałaby je wydzierżawić, ale tu pojawia się problem, bo budowa parkingu to przecież inwestycja związana z gruntem. Do sprawy na pewno wrócimy – zapewnił wiceburmistrz. (w)