Dziecko w szpitalu, matka w areszcie

Roczna dziewczynka m.in. z obrażeniami głowy trafiła do włodawskiego szpitala. Przywiózł ją ojciec, który po powrocie z pracy zastał ranne dziecko w towarzystwie pijanej w sztok matki. Kobieta została już zatrzymana. Nie wiadomo czy dziecko zostało pobite, czy może doszło do nieszczęśliwego wypadku.


W czwartek (30 lipca) około godziny 21 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał informację, że do szpitala zostało przywiezione roczne dziecko z obrażeniami ciała. – Policjanci ustalili, że dziewczynkę przywiózł jej ojciec, który po powrocie z pracy zastał płaczące dziecko z obrażeniami ciała i kompletnie pijaną matkę – wyjaśnia Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Kiedy policjanci pojechali do mieszkania kobiety, badanie alkomatem wykazało u niej ponad 2,6 promila alkoholu.

45-letnia mieszkanka gminy Hanna została zatrzymana za sprawowanie opieki nad dzieckiem pod działaniem alkoholu, w wyniku czego w nieustalonych na tę chwilę okolicznościach doznało ono obrażeń ciała. Policjanci badają okoliczności całego zdarzenia. Za narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia przez sprawowanie opieki nad dzieckiem w stanie nietrzeźwości może grozić nawet do 5 lat pozbawienia wolności – wylicza pani rzecznik.

O tym, że do szpitala trafiło maleństwo z obrażniemi ciała, policję poinformował lekarz dyżurny. Na chwilę obecną nie wiadomo, jaki jest stan dziewczynki, ani kto i w jaki sposób spowodował u niej te obrażenia. Pewne jest, że kobieta mieszkająca w Dołhobrodach była znana policji. Na przestrzeni ostatnich kilku lat podejmowano wobec niej interwencje, bo pod wpływem alkoholu opiekowała się małymi dziećmi. Tę bulwersującą sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Parczewie.

Jej szef, Adam Hunek na tym etapie śledztwa nie chce udzielać szczegółowych informacji. – Kobieta nie została jeszcze przesłuchana, ale można się spodziewać, że zostaną jej przedstawione zarzuty w kierunku artykułów 160 i 156 kodeksu karnego, czyli narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – mówił w piątkowe (31 lipca) popołudnie Hunek. – Obrażenia dziecka, m.in. w okolicach głowy, mogą nieść dla niego poważne konsekwencje zdrowotne, ale czy tak będzie, okaże się po szczegółowych badaniach – dodaje prokurator. (bm)