Dziękuję za profesjonalizm

– To rzadkie, ale bardzo miłe – przyznają skromnie pracownicy stacji pogotowia. Kilka dni temu wpłynęło do nich oficjalne podziękowanie od jednej z pacjentek.

W sierpniu dyspozytor stacji odebrał zgłoszenie do gminy Wola Uhruska. Kobieta, która przyjechała w odwiedziny do bliskich, nagle źle się poczuła. Ratownicy pojechali pod wskazany adres, pomogli kobiecie i… zapomnieli o całej sprawie, bo tego typu wyjazdy to dla nich chleb powszedni. W ciągu jednej doby odnotowują co najmniej kilka tego typu akcji. Jednak w ubiegłym tygodniu pacjentka przypomniała o sobie, kierując do stacji oficjalne podziękowania za pełne profesjonalizmu podejście i udzieloną jej pomoc, chwaląc przy tym cały zespół.

– Rzadko otrzymujemy takie podziękowania, w jednym roku są to może trzy czy cztery razy. Zawsze nas zaskakują, bo nie oczekujemy ich. W toku codziennych zadań nie pamiętamy o tym, po prostu działamy, a bardzo miło jest usłyszeć, że ktoś zrobił dobrą robotę – mówi Anetta Szepel, pielęgniarka koordynująca w Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie.

Podziękowania mogą mieć różną formę, czasem ktoś zrobi to osobiście, zadzwoni lub wyśle je w formie pisemnej. Czasem też dziękują nie tylko pacjenci, ale i świadkowie akcji ratunkowej. Dla tych, którzy nierzadko narażają własne życie, by uratować czyjeś, wchodzą w różne środowiska, bywają atakowani i wyzywani za swoją pracę, to wyjątkowy gest ze strony pacjentów. (pc)