Dzień Dziecka w grudniu

– Warto pomagać innym – przekonuje Sebastian Szybisty z Chełma. Chłopak dostał stypendium naukowe i postanowił, że jego część przeznaczy na to, by zrobić coś dla podopiecznych domu dziecka. Przy wsparciu swojej uczelni i znajomych zorganizował im dzień pełen atrakcji. Były zajęcia sportowe, wspólny obiad i wypad do kina.

 

O Sebastianie Szybistym, chełmianinie studiującym na AWF w Białej-Podlaskiej, na łamach „Nowego Tygodnia” już kiedyś pisaliśmy. Zachęcał wówczas do aktywności fizycznej i odwiedzenia swojego kanału na YouTube. W tym roku otrzymał stypendium naukowe i postanowił, że jego część przeznaczy na to, by zrobić coś dla innych. Wybór padł na dzieci z Domu Dziecka w Komarnie w powiecie bialskim. Jak mówi Sebastian, pomysł na to zrodził się już 1 czerwca, czyli w Dzień Dziecka. Zainspirował go youtuber reZi, który zainicjował zbiórkę funduszy na budowę rehabilitacyjnego placu i zabaw w Katowicach i zebrał na ten cel około 320 tys. zł.
– Wtedy dopiero rozpoczynałem swoją przygodę z YouTube, ale postanowiłem, że ja też zrobię coś dla innych – opowiada Sebastian. – W tym roku dostałem stypendium rektora i zdecydowałem, że jego część przeznaczę na jakąś akcję charytatywną. Najpierw pomyślałem, że kupię wór słodyczy dla jednego z podopiecznych domu dziecka. W duszpasterstwie akademickim w Białej-Podlaskiej dostałem kontakt do dyrektora Domu Dziecka w Komarnie. Porozmawiałem z nim, ale odradził mi on ten pomysł, bo źle byłoby faworyzować jedno dziecko. Poprosił, abym wymyślił coś dla grupy dzieci. Oznajmił też, że słodyczy mają aż nadto, ale pieniędzy na kolonie już nie.
Sebastian wymyślił więc, że zorganizuje dzieciakom dzień pełen atrakcji. W realizacji tego planu wsparli go znajomi: Leoni Taveccichio i Maciek Czaplicki z duszpasterstwa akademickiego oraz Kasia Bartnicka. Dzięki ich staraniom dzieci mogły skorzystać z zaplecza sportowego AWF w Białej-Podlaskiej. Były gry i zabawy, a potem obiad w restauracji Gary/Michy, która dzięki staraniom chełmianina również włączyła się w akcję. Na koniec na dzieci czekał seans w kinie Merkury.
Relację z dnia spędzonego z podopiecznymi Domu Dziecka Sebastian nagrał i zamieścił na kanale SzybaSzybisty. Zachęca w nim również do wspierania placówki.
– Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomogli mi przy tym przedsięwzięciu. W tym odcinku nie proszę o subskrypcje i lajki, ale proszę, abyście wpłacili parę złotych na Dom Dziecka. Jeśli macie 5 złotych, to zamiast kupić piwo, przelejcie je na Dom Dziecka. Mam na facebook’u około 300 followersów, jeśli każda z tych osób wpłaci 5 zł, uzbierałoby się tyle, że jedno dziecko mogłoby pojechać na kolonie. W opisie jest numer konta. Jestem szczęśliwy, że mogłem wywołać uśmiech na twarzach tych dzieci. Wszystkim życzę takich chwil. Na własne oczy przekonałem się, że dzieci bardziej doceniają poświęcony im czas, niż pieniądze. To było jedno z najlepszych doświadczeń w moim życiu. Mam nadzieję, że kiedyś zorganizuję akcję, w której dla osób potrzebujących zbierzemy kilka tysięcy złotych – mówi Sebastian. (kw)