Dzikie wysypisko koło Uherki

Przy ul. 15 Sierpnia, niedaleko Uherki zalega wielka sterta śmieci. Urzędnicy o dzikim wysypisku wiedzą, a mimo to z roku na rok się ono powiększa.

– Za garaże przy ulicy 15 Sierpnia ludzie od lat podrzucają śmieci, odpady budowlane – informuje nas Czytelnik. – Obecnie leży tam ogromna sterta, zajmująca kilkadziesiąt metrów kwadratowych. Niedaleko płynie Uherka i jeszcze trochę, a może i do rzeki ludzie będą wrzucać śmieci. Według niektórych to naturalne, że w tym miejscu można pozbyć się odpadów. Myślą, że to dozwolone. A co na to urzędnicy?
Urzędnicy doskonale temat znają. Problem w tym, że nie jest łatwo przyłapać na gorącym uczynku tych, którzy śmieci podrzucają. Najważniejsze, aby świadkowie takich sytuacji powiadamiali odpowiednie służby. Apeluje o to Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie.
– ZDM nikomu nie wydawał zgody na wywożenie w to miejsce żadnych materiałów – mówi dyrektor Tomasik. – Faktem jest, że są tam podrzucane różnego rodzaju odpady. Wielokrotnie zlecaliśmy spółkom miejskim sprzątanie tego miejsca, a także zgłaszaliśmy problem podrzucania śmieci do straży miejskiej. Prosimy mieszkańców o zgłaszanie przypadków podrzucania śmieci w miejscach niedozwolonych do straży miejskiej, ponieważ przyłapanie sprawców na gorącym uczynku pozwoli na ich ukaranie. (mo)