E-tam…!

W obecnej kadencji polski parlament niemal jednogłośnie (stosunkiem 434 do 2) przyjął ustawę o e-receptach, jednak daremnie posłowie będą czekać na oklaski…


– Rząd i opozycja chce umożliwić m.in. wystawienie recepty bez osobistego zbadania pacjenta, a po konsultacji za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Wszystkiego najlepszego! Czekam niecierpliwie na pierwsze nadużycia – tym razem bez udziału lekarzy – drwi dr Marek Stankiewicz, rzecznik Lubelskiej Izby Lekarskiej.
Resort zdrowia przekonuje jednak, że chodzi o wygodę pacjentów. – Elektroniczne recepty obejmują rozwiązania, które umożliwią korzystanie niemal w identyczny sposób jak z ich papierowych odpowiedników. Pacjenci będą dostawać wydruk z nazwą przepisanego produktu i informacją o dawkowaniu, którego nie będą zostawiać w aptece, tak jak recepty obecnie, lecz będą zabierać ze sobą do domu – tłumaczy wiceminister Janusz Cieszyński.
– Niech każdy kupi sobie lekarstwo gdzie chce i jakie chce: w kiosku, markecie, na przystanku, w aptece czy przez gońca w Internecie – nadal nie zgadza się dr Stankiewicz. Odwieczna dyskusja czy recepta to tylko czek refundowany przez państwo, czy element procesu leczenia, oczywiście nigdy się nie skończy pytanie więc brzmi – tylko czy rzeczywiście będzie wygodniej?
Tymczasem ZUS organizuje szkolenia dla lekarzy z wystawiania elektronicznych recept, ale, jak ustaliliśmy nie cieszą się one zbytnim zainteresowaniem medyków.
– Zakład organizuje wiele szkoleń dla lekarzy w swoich jednostkach oraz w przychodniach i szpitalach, ale nie każdemu pasuje ich termin – mówi Małgorzata Korba, rzecznik prasowy regionalnego oddziału ZUS w Lublinie. Stąd propozycja, by lekarze umówili się na indywidualne konsultacje. – Sami wybiorą termin i placówkę ZUS, do której jest im najbliżej dodaje rzecznik Korba.
Konsultacje odbędą się w większości jednostek w województwie, w tym oczywiście, w Lublinie. – Wystarczy wcześniej zadzwonić i umówić się na spotkanie. Przeszkolenie może odbyć się w dzień powszedni, w godzinach 8-15. Informacje o zapisach są na stronie internetowej www.zus.pl, w zakładce „Wydarzenia i szkolenia” – wystarczy w wyszukiwarce wybrać interesującą nas miejscowość – dodaje rzeczniczka lubelskiego ZUS.
Pracownik ZUS pokaże jak wypełnić i podpisać zwolnienie. Pomoże też lekarzowi w pobraniu certyfikatu ZUS który jest bezpłatną i wygodną metodą elektronicznego podpisywania zwolnień.

Wygoda czy pieniądze?

Właśnie wygodzie ma służyć kolejny e-pomnik nowego ministra zdrowia – specjalna aplikacja internetowa dla pacjentów. – Skierowałem ustawę o Internetowym Koncie Pacjenta (IKP) do konsultacji międzyresortowych. To bezpłatna aplikacja, dzięki której pacjent otrzyma dostęp m.in. do informacji o wystawionych receptach i udzielonych świadczeniach. Zaczynamy od elektronicznych recept, później będą historie świadczeń sfinansowanych ze środków publicznych, a następnie kolejne usługi z platformy P1 – oświadczył w ubiegłym tygodniu wiceminister Cieszyński. System ma być połączony ze Zintegrowanym Informatorem Pacjenta (ZIP) oferowanym przez NFZ, a docelowo dawać użytkownikom pełen wgląd do ich dokumentacji medycznej.
Czy jednak na pewno chodzi tylko o wygodę? Ministerstwo półgębkiem przyznaje, że decydujący jest raczej czynnik finansowy i bynajmniej nie wirtualny. – IKP przyniesie też korzyści dla systemu w zakresie funkcji kontrolnych. Dzięki informacjom z ZIP NFZ udało się w ostatnich latach odzyskać pokaźne kwoty wypłacone za świadczenia, które nie zostały nigdy zrealizowane – przyznaje min Cieszyński. I tak to właśnie wygląda – nie tylko sam dostaniesz szerszy dostęp do informacji, ale i szerzej je udostępnisz. A wielki e-brat będzie patrzył… TAK