Emeryt dał oszustom 50 tys. zł

Policja ostrzega przed oszustami. Nie wolno przekazywać nieznajomym żadnych pieniędzy!

90-latek z Lublina myśląc, że pomaga swojej córce, która miała spowodować wypadek drogowy, przekazał oszustowi 50 tys. zł. Na szczęście 21-latek, który podawał się za policjanta, wpadł w ręce prawdziwych stróżów prawa.


Zaczęło się od telefonu. Najpierw zadzwoniła kobieta. Podawała się za córkę emeryta. Prosiła go o pomoc i pieniądze na wpłacenie kaucji. Żaliła się, że inaczej trafi do więzienia. Po chwili do rozmowy włączył się mężczyzna, który twierdził, że jest policjantem. Starszy pan uległ namowom przestępców, poszedł do banku wypłacił wszystkie swoje oszczędności i przekazał je młodemu mężczyźnie, który zgłosił się po odbiór gotówki.

Dopiero po pewnym czasie poszkodowany zorientował się, że dał się nabrać. Powiadomił policjantów, którzy przeprowadzili śledztwo. Ustalili dane 21-latka, który brał udział w przekręcie. Młodzieniec z Bielska Podlaskiego został aresztowany. LL