Falstart wyborczy?

Za falstart uznał wójt Białopola konwencję samorządową organizowaną przez Piotra Deniszczuka, szefa chełmskich ludowców. Wójt nie chciał, aby jego nazwisko i wizerunek pojawiły się na konwencji. Zresztą nie tylko on…

Na poprzedzającej chłopską majówkę Konwencji Samorządowej, zorganizowanej przez Piotra Deniszczuka, miały się odbyć prezentacje kandydatów na wójtów i radnych, którzy będą popierani przez PSL w najbliższych wyborach samorządowych. Część kandydatów rzeczywiście została „ujawniona” zebranym, ale ponieważ mówiło się o nich od dawna, więcej uwagi w kuluarowych rozmowach poświęcono tym nieobecnym.

Chociaż PSL popiera Henryka Maruszewskiego, wójta Białopola, to on sam nie chciał, aby jego wizerunek i nazwisko prezentowano podczas konwencji.

– Niektórzy rzeczywiście nie chcieli pokazywać swoich wizerunków w obawie, że odebrane zostanie to jako rozpoczęcie kampanii wyborczej, ale to jest tylko wskazywanie kandydatów a nie sama kampania, podobnie robi dzisiaj partia rządząca, pokazując kogo np. wystawi na prezydentów miast – tłumaczy P. Deniszczuk.

– Ja uważałem, że to falstart i optowałem, żeby impreza odbyła się pod hasłem majówki a nie konwencji samorządowej – mówi H. Maruszewski, wójt Białopola. – Ponieważ nie ma jeszcze oficjalnego terminu wyborów, jest za wcześnie, żeby prezentować kandydatów. Poza tym nie chciałem, żeby pokazywano mój wizerunek, bo mnie prezentować nie trzeba.

Wśród prezentowanych „kandydatów” zabrakło też radnej powiatowej, członka zarządu powiatu i zarządu wojewódzkiego PSL, Beaty Augustynek. Radna nie pojawiła się nawet na imprezie. A przecież do niedawna uznawana była za jedną z najbliższych współpracowniczek Deniszczuka. Poszła fama, że B. Augustynek obraziła się za to, że nie dostanie pierwszego miejsca na liście do Rady Powiatu. To wywalczył dla skarbnik gminy Leśniowice, Lucyny Sak, wójt Wiesław Radzięciak.

– Moim zdaniem miejsce na liście nie ma znaczenia, bo głosuje się na osoby – mówi Deniszczuk. – Organizacja PSL z Leśniowic należy do najlepszych i najbardziej prężnych w powiecie, ale nie ma własnego radnego, więc należało im się to. Ja liczę w tym okręgu, na co najmniej dwa mandaty dla PSL. Jeden z nich na pewno weźmie B. Augustynek.

Według pogłosek start do rady powiatu miał być też powodem napięcia między Deniszczukiem a szefem PSL z Rejowca, Jerzym Kieliszkiem, który też nie pojawił się na konwencji samorządowej. Podobno Kieliszek, który jest obecnie radnym miasta Rejowiec, dostał już wcześniej obietnicę startu do powiatu i niezbyt podoba mu się, że starosta postawił na Dorotę Łosiewicz, która do niedawna działała w G9. – Z tego co wiem to radny Kieliszek ma kandydować do rady, ale miasta w Rejowcu – mówi starosta. (bf)