Fałszywi urzędnicy!

Oszustwa „na urzędnika” nadal popularne. Znów pojawiają się złodzieje i wyłudzacze, podający za inspektorów. ZUS ostrzega przed wpuszczaniem ich do domów.

 

Do jednej z klientek zadzwonił mężczyzna, podający się za pracownika ZUS. Zapowiedział, że przyjedzie do niej, żeby podpisała dokumenty dotyczące dziedziczenia składek. Kobieta umówiła się na wizytę i zgłosiła do miejscowego inspektoratu ZUS oraz do komendy policji.
Zapewne to nie jedyna tego typu sytuacja, dlatego ZUS uczula i przypomina, że inspektorzy chodzą po domach rzadko i tylko w konkretnych przypadkach: by sprawdzić, jak chory wykorzystuje zwolnienie lekarskie z pracy; po złożeniu wniosku o rentę lub dodatek pielęgnacyjny (może też przyjechać lekarz orzecznik, gdy chory nie może stawić się osobiście na badanie). Wizyty pracownika ZUS mogą się spodziewać również płatnicy składek, w tym zakłady pracy i osoby prowadzące działalność gospodarczą. Te kontrole są jednak zawsze wcześniej zapowiedziane. W pozostałych przypadkach sprawy załatwiane są drogą pocztową. A nawet, jeśli ktoś z ZUS-u „wpadnie w odwiedziny”, musi mieć ze sobą pisemne upoważnienie, które ma obowiązek okazać. (opr. pc)