Fiat mu się zamarzył

„Jak kochać, to księżniczkę. Jak kraść, to miliony. Jak płakać, to ze szczęścia. Jak śpiewać, to głośno”. Tym wziętym z życia przysłowiem nie kieruje się najwyraźniej 18-latek z gminy Siedliszcze, który postanowił ukraść fiata wartego zaledwie 2 tys. zł.

W ubiegłym tygodniu policjanci z posterunku w Siedliszczu ustalili i zatrzymali sprawcę usiłowania kradzieży samochodu, do której doszło w ubiegły weekend.

– Z relacji zgłaszającego wynikało, że doszło do tego nocą na terenie prywatnej posesji w gminie Siedliszcze, gdzie był zaparkowany samochód. Sprawca siedział już w środku i zdążył uruchomić pojazd – informuje kom. Ewa Czyż, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Gospodarz wybiegł z domu i tym samym spłoszył 18-latka (jak się okazało, był to okoliczny mieszkaniec), który zamierzał podprowadzić mu fiata z podwórka. Młody złodziejaszek wyskoczył z samochodu i uciekł pieszo, a właściciel posesji i fiata zawiadomił policję. – Młodzieniec swoje zachowanie tłumaczył tym, że „chciał sobie pojeździć”. Usłyszał już zarzuty usiłowania kradzieży, za co grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności – dodaje komisarz. (pc)