Finał pijackiej przejażdżki

Pijany w sztok 21-latek siadł za kierownicę Nissana. Pewnie nie przewidział, że krążące w jego krwi ponad dwa promile alkoholu mogą sprawić, że finał przejażdżki będzie zgoła inny od tego, jaki założył. I był, bo prowadzone przez niego auto wypadło z drogi i po zaliczeniu rolki zatrzymało się na drzewie.

W niedzielę (19 sierpnia) rano dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Okunince. – Z wstępnych informacji wynikało, że kierujący pojazdem marki Nissan Juke zjechał do przydrożnego rowu, dachował, a następnie uderzył w drzewo – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Na miejscu policjanci ustalili, że pojazdem poruszało się dwóch mężczyzn.

21-latek z Lublina i 22-latek z gminy Hańsk trafili do włodawskiego szpitala – po obserwacji zostali zwolnieni. Doznali jedynie drobnych obrażeń ciała. Badanie 21-letniego kierowcy wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie, niewiele mniej miał jego 22-letni pasażer. Kierujący nissanem będzie odpowiadał za jazadę w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji. Policjanci już zatrzymali mu prawo jazdy. (bm)