Furiat groził siekierą

Wymachiwał siekierą, grożąc śmiercią bratu. W ten sam sposób zastraszał kuzyna, który przyjechał do rodziny. Policjanci zatrzymali 46-latka, zanim doszło do tragedii.

(14 października) Dyżurny chełmskiej komendy dostał wezwanie do interwencji na terenie Rudy-Huty. Dzwonił jeden z mieszkańców, prosząc o pomoc w opanowaniu awanturnika, który od dwóch dni terroryzuje rodzinę. Ustalono, że pijany 46-latek w amoku wymachiwał siekierą, grożąc bratu, który mieszka obok niego, oraz kuzynowi, że pozabija obu. Okazało się też, że mężczyzna już wcześniej bywał agresywny wobec najbliższych, a jakiś czas temu powrócił do domu z zakładu karnego, gdzie odsiadywał wyrok za przestępstwo przeciwko zdrowiu i życiu.

Policjanci zatrzymali awanturnika, a zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu kolejnych zarzutów w Prokuraturze Rejonowej w Chełmie. 46-latek z Rudy-Huty będzie odpowiadał za popełnienie przestępstwa w warunkach recydywy. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zadecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. (pc)