Gdzie dwóch się bije…

W sobotę motorowcy zremisowali w Nowym Targu z Podhalem 1:1. To piąty, wyjazdowy remis naszego zespołu w rundzie jesiennej. Żadna z drużyn III ligi gr. 4 tak często nie dzieliła się jesienią z gospodarzami punktami

Piłkarze Motoru po raz kolejny mogli zostać liderem III ligi wygrywając wyjazdowe spotkanie na szczycie i po raz kolejny ta sztuka im się nie udała. Podobnie, jak przed dwoma tygodniami w meczu w Rzeszowie ze Stalą, także i teraz w potyczce w Nowym Targu z prowadzącym w klasyfikacji po 14. kolejkach Podhalem, podzielili się z rywalami punktami.

Motorowcy znowu byli bliżsi wygranej. Od 25. minuty lublinianie prowadzili bowiem z Podhalem, po golu Roberta Majewskiego 1:0!

Niestety, w drugiej połowie zespół z Lublina dał się zdominować gospodarzom.

– To był skutek głównie tego, że nie potrafiliśmy się utrzymać przy piłce. W dodatku w samej końcówce przytrafił się nam błąd w defensywie – Robert Góralczyk, trener Motoru tłumaczył po meczu postawę w drugiej części spotkania swojej drużyny i stratę gola w 90. minucie. – Na pewno jest niedosyt gdy traci się zwycięstwo w ostatniej akcji meczu. Jednak uważam, i powiedziałem to w szatni zawodnikom, że jeżeli w dwóch ostatnich meczach wywalczymy komplet punktów, to ten remis tutaj w końcowym rozrachunku może okazać się bardzo cenny – dodał szkoleniowiec lubelskiej drużyny.

Remis w Nowym Targu spowodował, że Motor z 28 punktami spadł w tabeli rozgrywek o jedną pozycję, na czwarte miejsce. W czołówce panuje jednak wielki ścisk. Po dwóch tygodniach fotel lidera odzyskała Stal Rzeszów, która rozgromiła Wisłę Sandomierz 3:0. Rzeszowianie mają dwa punkty więcej od motorowców i wyprzedzili Podhale Nowy Targ tylko dzięki lepszemu bilansowi bramek. Co ciekawe, oba zespoły zmierzą się na zakończenie rundy jesiennej, 17 listopada w stolicy Podkarpacia. Trzeci z zaledwie punktem mniej od prowadzącej dwójki jest Hutnik Kraków.

Warto podkreślić, że z tymi wszystkimi zespołami Motor wiosną grać będzie u siebie!

A już w najbliższą sobotę, 10 listopada żółto-biało-niebiescy zmierzą się na Arenie Lublin z Wólczanką Wólka Pełkińska. Będzie to ostatnie domowe spotkanie Motoru w tym roku.

Mecz rozpocznie się o godzinie 19:18, upamiętniając w ten sposób 100-rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. BAS

Podhale Nowy Targ – Motor Lublin 1:1 (0:1)

Podhale: Szukała – Tonia, Cyfert, Bedronka, Drobnak – Mizia, Dynarek, Nawrot, Mrówka (62 Kobylarczyk), Barbus (88 Potoniec) –Pląskowski (75 Dziedzic).
Motor: Olszewski – Kraśniewski, Ranko, Majewski, Wołos – Bonin (80 D. Kamiński), Cichocki (77 Sz. Kamiński), Gałecki, Brzyski – Nowak (90 Pożak), Paluch (60 Rak).
Bramki: 0:1 Majewski 25, 1:1 Kobylarczyk 90. Żółte kartki: Cyfert, Bedronka (P.) oraz Wołos, Cichocki, Nowak (M.). Sędziował: Jakub Pych z Dębicy. Widzów: 500.