Głos włodawskich samorządów słychać w Warszawie

Wspólne stanowisko samorządów powiatu włodawskiego poparte przez włodawski oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego i Solidarność zostało przyjęte przez Sławomira Broniarza, prezesa ZG ZNP w Warszawie i będzie wykorzystane w najbliższej przyszłości. Chodzi o to, że samorządy nie mają pieniędzy na wypłatę podwyżek dla nauczycieli.

Gminy powiatu włodawskiego nie mają pieniędzy na wypłatę podwyżek dla nauczycieli. Problem ten był omawiany na konwencie wójtów, w którym udział wzięli także przedstawiciele związków zawodowych – ZNP i Solidarności. Efektem spotkania było wspólne stanowisko traktujące o trudnej sytuacji samorządów w perspektywie podjętej przez rząd 5-procentowej podwyżki nauczycielskich pensji. – W piśmie przedstawiona została trudna sytuacja finansowa gmin, ich problemy dotyczące zagrożenia w postaci zatrzymania inwestycji, bo okazać się może, że pieniądze na nie przeznaczone trzeba będzie wydać na wypłaty dla nauczycieli – mówi Marek Ostrowski, prezes włodawskiego ZNP. – Stanowisko podpisane przez wszystkich uczestników konwentu trafiło m.in. do ZG ZNP w Warszawie, gdzie zostało przyjęte, a ostatnio dotarły do nas informacje, że będzie w najbliższych dniach poruszane w negocjacjach z resortem oświaty – dodaje Ostrowski.

W stanowisku samorządy postulują też o większy i bardziej zdecydowany nadzór nad wydatkami w oświacie oraz o to, by rząd w większym stopniu partycypował przy wypłacie środków przeznaczonych na wypłaty dla nauczycieli, by na tym polu odciążyć gminy.
– To miłe zaskoczenie, że głos włodawskich samorządów został słyszany w Warszawie – mówi wicestarostwa Adam Panasiuk, którego konwent wójtów wyznaczył do przygotowania tego stanowiska. – Im więcej takich głosów, tym lepiej. Może rząd się zastanowi, że jest granica spychania na samorządy zadań i pomysłów bez zabezpieczenia finansowania. Takie postępowanie odbija się na lokalnych inwestycjach, na które brakuje pieniędzy, bo coraz więcej musimy przeznaczać na zadania, które zgodnie z zapisami ustawowymi miały być w całości finansowane przez państwo – tłumaczy Panasiuk. (bm)