Gminy bez wyboru

Zaplanowane na 10 maja wybory prezydenckie są zagrożone – uważają burmistrzowie i wójtowie chełmskich gmin. – Nie jesteśmy w stanie wypełnić kalendarza wyborczego i przyjąć list kandydatów na członków komisji, bo chociaż pracujemy, urząd jest zamknięty dla interesantów – tłumaczy burmistrz Siedliszcza Hieronim Zonik. A poddane kwarantannie urzędy w Białopolu i Dubience nie pracują wcale.

Politycy partii rządzącej upierają się, że termin wyborów prezydenckich nie jest zagrożony i nie ma podstaw prawnych, by głosowane przekładać. Jednak z perspektywy lokalnych samorządów, które muszą od strony technicznej zadbać o przeprowadzenie wyborów i sprostać wszystkim obowiązkom, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. – Zgodnie z kalendarzem wyborczym do 10 kwietnia komitety powinny zgłaszać listy kandydatów na członków komisji – mówi Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza. – Ale nasz urząd, mimo że pracujemy, jest zamknięty dla interesantów. I nie jesteśmy w stanie przyjąć dokumentów od pełnomocnika komitetu, który przyjedzie do nas z listami.

Bo wymaga to bezpośredniego kontaktu z osobą, która przyjedzie do urzędu. Trzeba zweryfikować jego tożsamość, skserować dowód osobisty, przyjąć listy kandydatów i podpis. – Nie mogę zmusić pracownika do tego, by narażał swoje zdrowie na kontakt z kimś, kto będzie objeżdżał cały powiat i chodził po wszystkich gminach – dodaje Stanisław Bodys, burmistrz Rejowca Fabrycznego. – Urząd podlega ograniczonej pracy. A niektóre nie pracują wcale.

Urzędy w Białopolu i Dubience zostały zamknięte. Wszystkich pracowników poddano kwarantannie. Spełnienie wymogów kalendarza wyborczego nie jest tam możliwe.

– Jesteśmy odpowiedzialni za ludzi i nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że przy takim kontakcie nie dojdzie do zarażenia wirusem – mówi Bodys. – I to nie są tylko nasze obawy, ale większości samorządów w kraju.

Chełmscy samorządowcy wysłali swoje wątpliwości do chełmskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Chełmie. Czekają na odpowiedź.

Z problemu wybrnęła gmina Wierzbica. Tam, wedle informacji umieszczonej na stronie internetowej urzędu, zgłoszenie kandydatów można zrobić drogą elektroniczną w formie skanu, do czego nie jest potrzebny podpis elektroniczny.

– Natomiast oryginały zgłoszenia należy przesłać do urzędu tradycyjną pocztą, oryginalne dokumenty nie muszą zostać doręczone do czasu upływu terminu na dokonywanie zgłoszeń – informuje Małgorzata Szczepaniak, Urzędnik Wyborczy.

Jerzy Kwiatkowski, szef struktur PiS w powiecie chełmskim, mówi, że jest przygotowany na każdy scenariusz. – Do wyborów pozostał jeszcze ponad miesiąc i wszystko może się wydarzyć – mówi. – Jesteśmy przygotowani do składania list kandydatów, ale liczymy się także z ewentualnością przełożenia terminu wyborów. Jeżeli jednak termin majowy pozostanie, a gminy nie przyjmą pełnomocników, to ten dylemat będą rozstrzygać komisarz wyborczy i wojewoda. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji i cierpliwe czekamy. (bf)