Gniazdo zamontują, gdy bociany odlecą

Kierowcom i mieszkańcom Rożdżałowa żal bocianów, które straciły gniazdo. Charakterystyczny i bardzo duży ptasi dom, stojący na słupie przy drodze do Sielca, runął po ostatnich wichurach. Jeden z ptaków, niestety, nie przeżył. Ale przy zniszczonym gnieździe krążą bociany. Ludzie pytają, kiedy będą miały nowy dom.

Pod koniec czerwca wichura zrzuciła bociani dom ze słupa w Rożdżałowie. Kierowcom i mieszkańcom żal było ptaków i dzwonili do naszej redakcji z prośbą o interwencję.

– To gniazdo było tutaj od lat. W tym roku były tam znowu dwa bociany. To charakterystyczne miejsce, między Strupinem a Rożdżałowem, przy głównej drodze powiatowej.

Jeden z kierowców, pan Daniel, przesłał nam zdjęcia zniszczonego, ptasiego domostwa. Niestety, przy gnieździe widać też martwego bociana. – Szkoda tych ptaków – mówi kierowca. – Nie dawało mi to spokoju, zawróciłem spod Sielca, żeby zrobić te zdjęcia.

O sprawie szybko dowiedział się Urząd Gminy w Chełmie. – Słup z gniazdem stoi na polu sołtysa z Rożdżałowa, strażaka-ochotnika i to strażaków poprosiliśmy, żeby sprawdzili, co się stało – mówi Mirosław Mysiak z Urzędu Gminy Chełm. – Na początku wydawało się, że żaden z bocianów nie ucierpiał. Nie było żadnego martwego ptaka w pobliżu gniazda.

– Sam się dziwię, skąd wziął się ten bocian – mówił nam wówczas Paweł Judczyc, sołtys Rożdżałowa. – Gdy gniazdo spadło, pojechałem ciągnikiem, żeby je odwrócić i sprawdzić czy nie ma bocianów pod spodem, ale nie było. Może ten ptak wrócił tu później i zdechł, albo potrącił go samochód?

Stelaż gniazda prawdopodobnie uda się naprawić. – Ale na razie jest za grząsko, żeby pod słup mogła wjechać zwyżka – mówił w czerwcu M. Mysiak. – Gdy ziemia podeschnie, sprawdzimy, jak stabilny jest słup i konstrukcja gniazda.

– Ale do dzisiaj nowego gniazda nie ma, a bociany krążą nad słupem i spacerują po polu – mówi nam nasza Czytelniczka. – Minęło już tyle czasu. Kiedy będą mogły gniazdować? Przecież to nie jest skomplikowana sprawa, żeby naprawić gniazdo i dać im nowy dom.

M. Mysiak przyznaje, że gmina odebrała już z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska stelaż pod nowe gniazdo. Ale RDOŚ zaleca, żeby zamontować je dopiero, gdy ptaki odlecą na zimę. – Wcześniej wzmocnimy słup, żeby nowa platforma pewnie się na nim trzymała – mówi M. Mysiak. (bf)