Nie ma go, ale kasę bierze

Skandal w radzie gminy Chełm. Od czasu afery wokół jego osoby i wszczętego śledztwa w sprawie o podrabianie dokumentów wiceprzewodniczący rady przestał się pokazywać na sesjach i komisjach. Nie przeszkadza mu to jednak w pobieraniu diety – choć od miesięcy nikt go nie widział, systematycznie na konto Stopy wpływa po 600 zł.

Zgodnie z uchwałą diety radnych w gminie Chełm wypłacane są w formie ryczałtu. Rajcy otrzymują co miesiąc 900 złotych za uczestnictwo w sesji i zebraniach komisji. Za każdą nieusprawiedliwioną nieobecność dostają zaś 100 złotych mniej. Wielkiej różnicy nie ma. Można zatem sobie odpuścić posiedzenia, a grosz – i to całkiem ładny – i tak wpadnie za darmo do kieszeni.
W grudniu 2016 roku wiceprzewodniczący rady gminy, Przemysław Stopa (Komitet Wyborczy Wyborców Wiesława Kociuby), stał się bohaterem skandalu po tym, jak Starostwo Powiatowe i Urząd Miasta Chełm wykryły, że doszło do fałszowania dokumentów projektowych i pozwoleń na budowę. W każdym przypadku chodziło o firmę, której współwłaścicielem jest Stopa. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Chełmie. Postępowanie wciąż trwa, jak dotąd nikt nie usłyszał zarzutów, ale niemal automatycznie po aferze, jaka wtedy wybuchła, radny Stopa przestał przychodzić na obrady sesji, nie bierze też udziału w obradach komisji (jest członkiem obu). Czas mija, krzesło Stopy stoi puste, koledzy z rady dopytują, o co chodzi, a bohater skandalu milczy. Nie przeszkadza mu to jednak w pobieraniu systematycznie diety radnego (co prawda pomniejszaną o nieobecności, ale i tak zostaje mu co miesiąc 600 złotych).
– To nie w porządku w stosunku do ludzi, którzy na niego głosowali. Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji w radzie – mówi Artur Kubacki, przewodniczący Rady Gminy Chełm.
Szefowi rady udało się wreszcie nawiązać kontakt ze swoim zastępcą, który uchyla się od obowiązków radnego. Ten miał zadeklarować, że zrzeknie się mandatu. Radni czekają, aż wpłynie oficjalne pismo w tej sprawie, bo sami nic nie mogą zrobić – tak naprawdę jedyną formą rozliczania radnego z jego pracy są wybory samorządowe i decyzje wyborców. Jeżeli Stopa faktycznie zrzeknie się mandatu zamiast złożyć oświadczenie majątkowe (uprawniające do pobierania w dalszym ciągu diety radnego), do czasu zbliżających się wyborów samorządowych na stanowisku zastępcy przewodniczącego rady pozostanie jedynie Andrzej Oleksiejuk – zgodnie z nowelizacją przepisów wybory uzupełniające nie mogą się już odbyć.
Z Przemysławem Stopą nie udało na się skontaktować – mimo kilku prób, nie odbierał telefonu. (pc)

UDOSTĘPNIJ