Goły i niebezpieczny

Potrafi w pościgu za swoją ofiarą wyskoczyć z balkonu, wtargnąć do obcego domu czy sklepu – za każdym razem nagi i pobudzony. Nie wiadomo, kiedy i kogo zaatakuje następnym razem. Mieszkańcy Pokrówki żyją w lęku…

– Bierze dopalacze i narkotyki, jest uzależniony. Gdy był na odwyku, mieliśmy spokój. Jakiś czas temu wyszedł, a my się teraz boimy – mówi mieszkanka gminy Chełm.
Nie chodzi tylko o to, że młody mężczyzna paraduje po swojej posesji nagi, ale potrafi obnażać się przed pracownicami lokalnego sklepu czy przechadzać w stroju Adama po całej wsi. Za dnia, gdy na podwórkach bawią się małe dzieci.

Mało tego, jak opowiada jedna z mieszkanek Pokrówki, kilka tygodni temu młody dewiant wtargnął goły do domu sąsiadki. – Śledził ją, gdy wracała do domu. Potem wszedł za nią do środka, jak do siebie. Ot tak, po prostu. I nie chciał wyjść. Kobieta przestraszyła się i wezwała policję – mówi.

Ludzie we wsi są przerażeni, bo wygląda na to, że ekshibicjonista jest zdolny do wszystkiego. Boją się, że pewnego dnia straszenie i epatowanie golizną przestanie mu wystarczać, i zrobi komuś krzywdę. Boją się o własne dzieci. Od mniej więcej dwóch miesięcy odwracają wzrok na widok jego nagiego przyrodzenia i modlą się w duchu, by poszedł drugą stroną, zostawiając ich w spokoju.

– Potrafi wyskoczyć przez balkon z pierwszego piętra, gdy ktoś przechodzi akurat obok jego domu. Sąsiad widział też, jak biegał goły z nożem – mówi zszokowany mieszkaniec gminy.

Jak się okazuje, dzielnicowy dobrze zna zboczonego szaleńca. Podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, przyznaje, że docierają do mundurowych sygnały o tym, że mężczyzna podchodzi pod czyjś dom i uderza w okna. – Policjanci interweniują w każdej sytuacji, która zostanie zgłoszona. Apelujemy więc do mieszkańców, by nie bali się, a zgłaszali do dyżurnego natychmiast, gdy dzieje się coś niepokojącego – podkreśla rzecznik chełmskiej policji. (pc)