Gorzelnia ma ambitny plan

Gorzelnia w Żmudzi przetrwała już niejeden kryzys. Obecnie planuje się tam nowoczesną inwestycję, której efektem ma być nowy produkt. Chodzi ponoć o rozwiązanie „innowacyjne na skalę kraju”.

Gorzelnia w Żmudzi powstała 130 lat temu. To jeden z najstarszych zakładów pracy w regionie. Ciepłem odzyskiwanym z wywaru gorzelni ogrzewane są szkoła, ośrodek kultury i urząd gminy. To możliwe dzięki specjalnej instalacji grzewczej, zamontowanej przed laty przez władze gminy Żmudź. Jakiś czas temu, gdy w branży spirytusowej panował kryzys, mówiło się, że żmudzka gorzelnia ledwo przędzie i wkrótce jej koniec. Ale gorzelnia w Żmudzi wydaje się „niezatapialna”.

Co prawda, kiedyś docierały do redakcji sygnały od mieszkańców o uciążliwościach zapachowych, na które zwracali uwagę okoliczni mieszkańcy, ale wiemy już, że w gorzelni mają ambitne, innowacyjne plany na najbliższą przyszłość. Justyna Szwarc, kierownik żmudzkiej gorzelni, mówi, że firma stara się o unijną dotację, która pozwoli na rozwój działalności. Chodzi o innowacyjne w skali kraju rozwiązanie, które pozwoli żmudzkiej gorzelni na wprowadzenie nowego produktu.

– Zamierzamy w tym celu wykorzystać coś, czym dysponujemy – mówi kierownik Szwarc. – W maju planujemy przejść w fazę testów, ale na razie mówimy o fazie projektowej, więc nie mogę jeszcze zdradzać szczegółów planowanej inwestycji. Firma zamierza skorzystać z szans na rozwój, jakie dają unijne fundusze. (mo)