Groziło wielką eksplozją

Domek letniskowy i samochód osobowy gasili w ubiegłym tygodniu strażacy z OSP w Urszulinie. Obie akcje były niezwykle trudne i niebezpieczne, gdyż przy obu zachodziło realne ryzyko wybuchu. Na szczęście skończyło się na strachu i stratach materialnych.

We wtorek (28 maja) o godzinie 01.53 jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Urszulinie została zadysponowana do miejscowości Sumin (gm. Urszulin). Po przybyciu zastępu na miejsce okazało się, że pożarem objęty jest domek letniskowy. Na szczęście osoba zawiadamiająca o zdarzeniu zdołała się sama ewakuować na zewnątrz budynku i wezwać pomoc.

Po przytłumieniu ognia strażacy wynieśli z budynku dwie butle z gazem, które na szczęście nie wybuchły i przystąpili do rozbiórki dachu oraz spalonych elementów drewnianej konstrukcji. Dzięki sprawnym i szybkim działaniom strażaków udało się opanować zagrożenie i uniemożliwić rozprzestrzenienie się ognia. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. W działaniach brała również udział Jednostka Ratowniczo Gaśnicza z PSP we Włodawie.

Z kolei w czwartek (30 maja) strażacy z Urszulina gasili w Przymiarkach płonący samochód. – Akcja była niezwykle wymagająca, bo istniało ryzyko, że pożar błyskawicznie się rozprzestrzeni na stojące nieopodal budynki. Podczas gaszenia strażacy wykazali się odwagą i umiejętnościami – musieli się spieszyć, bo w każdej chwili mogło dojść do eksplozji – mówi Iwona Jung z OSP w Urszulinie. (bm, fot. OSP Urszulin)