Groźny absurd przy Dziewanny

Przesłana nam przez panią Halinę, odręcznie wykonana, mapka sytuacyjna pokazuje architektoniczny absurd i niebezpieczeństwo na jakie narażeni są piesi

– To partactwo, niedopatrzenie projektanta, czy bezmyślność – pyta nasza Czytelniczka wskazując na brakujący, kilkumetrowy fragment chodnika przy ulicy Dziewanny. – Przez to piesi, by dalej kontynuować wędrówkę muszą wejść na skrzyżowanie i wąską, ruchliwą ulicę narażając się na niebezpieczeństwo – denerwuje się pan Halina, która do listu do redakcji dołączyła własnoręcznie narysowaną mapkę sytuacyjną przedstawiającą absurd opisywanej sytuacji.


Chodzi dokładnie o chodnik w okolicach bloków Dziewanny 15 i Dziewanny 9. Piesi idący nim wzdłuż bloku Dziewanny 9 dochodzą do ulicy i… choć po jej drugiej stronie widzą dalej biegnący trotuar, to między nim a jezdnią jest jeszcze kilkumetrowy, obsadzony krzewami, pas zieleni, który, by przedostać się na chodnik za zieleńcem i dalej kontynuować wędrówkę ludzie, chcąc nie chcąc, wchodzą na jezdnię i skrzyżowanie, łamiąc przepisy i narażając się na niebezpieczeństwo.

– Nie raz widzę jak robią to rodzice wiozące w wózkach dzieci, osoby starsze i inwalidzi o kulach, a tu jest bardzo duży ruch. Nie mają wyjścia, bo w pobliżu nie ma innego przejścia. Ten, kto to zaprojektował, czy nie zrobił tego brakującego fragmentu chodnika albo był niedowidzący, albo czymś oszołomiony, albo nie miał wyobraźni – denerwuje się pani Halina. – Skargę w tej sprawie składaliśmy w urzędzie miasta, ale pozostała bez reakcji.

Dlaczego? O to spytaliśmy w Ratuszu. Tu usłyszeliśmy, że pretensje w tej sprawie do miasta są nieuzasadnione, bo wskazany fragment chodnika nie powstał przez niedopatrzenie projektanta, urzędników, czy wykonawcy.

– Brakujący odcinek chodnika (obecny zieleniec) pomiędzy budynkiem Dziewanny 15, a Dziewanny 9 jest położony na działce, która stanowi własność mieszkańców budynku Dziewanny 7 i Dziewanny 9. Gmina Lublin nie może dysponować terenem i inwestować środków na terenach prywatnych – wyjaśnia Justyna Góźdź z biura prasowego lubelskiego Urzędu Miasta. – Ewentualne uwagi, co do zagospodarowania tego terenu mogłyby być kierowane do jego zarządcy, jeśli taki został wybrany przez mieszkańców.

Marek Kościuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here