Gwałcił niepełnosprawną

Za kilkukrotne zgwałcenie niepełnosprawnej żony, znęcanie się nad nią i dwójką dzieci, w tym jednym również niepełnosprawnym, Sąd Rejonowy w Chełmie wymierzył oprawcy minimalną karę. Koszmar rodziny trwał ponad dwa lata.

O sprawie prokuratura dowiedziała się od pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej Gminy Chełm. To oni zawiadomili organy ścigania, że jedna z ich podopiecznych wraz z dwoma małoletnimi synami są ofiarami przemocy domowej.

W 2008 roku niepełnosprawna kobieta wyszła za mąż za Daniela Sz. spod Hrubieszowa. Zamieszkali w domu rodzinnym kobiety, pod Chełmem, a zaraz potem urodziły się dzieci – jeden syn wymagający specjalnej opieki ze względu na swój stan zdrowia, drugi z deficytami rozwojowymi.

Jak przyjęli śledczy, dramat rodziny trwał od listopada 2016 roku. Pijany Sz. wszczynał awantury, podczas których bił, znieważał i groził żonie. Policja wdrożyła procedurę tzw. Niebieskiej Karty, a zaraz po interwencji dręczyciel spakował rzeczy i wyprowadził się do matki w gminie Mircze. Nie oznaczało to wcale, że koszmar niepełnosprawnej kobiety zniknął. Wręcz przeciwnie, to był dopiero początek. Agresywny mąż nękał ją telefonami, zastraszał i groził. Mimo to, w marcu 2017 r., kobieta dała mu drugą szansę. Zabrała dzieci i przeniosła się do domu teściowej. Przemoc szybko wróciła ze zdwojoną siłą, więc po kilku miesiącach ofiara z dziećmi uciekła z powrotem do domu swojej matki pod Chełmem.

Gdy chłopcy przyjeżdżali na wizyty do ojca, ten nie dawał im leków, straszył, że popełni samobójstwo, nakłaniał do agresji wzajemnej oraz wobec matki i babki, bił, ściskał, popychał. Dzieci wracały od niego głodne i zestresowane, długo nie dało się ich uspokoić. Doszło nawet do tego, że jeden z synów trafił przez ojca na dziecięcy oddział psychiatryczny. Mało tego, okazało się, że kiedy ojciec przyjeżdżał w odwiedziny do chłopców, w pokoju obok gwałcił ich niepełnosprawną matkę. Po wszystkim kobieta była tak zawstydzona, że nie chciała nawet o tym rozmawiać i ujawniać szczegółów. Nie mogła jednak patrzeć na krzywdę własnych dzieci.

Oskarżony o kilkukrotne zgwałcenie niepełnosprawnej żony oraz znęcanie się nad nią i niepełnosprawnymi dziećmi nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Twierdził, że z żoną kłócił się o pieniądze, a synom zdarzyło mu się dać klapsa, nic więcej. Ani prokurator, ani sędzia nie uwierzyli w jego niewinność. Sąd Rejonowy w Chełmie skazał go na 2 lata i 2 miesiące pozbawienia wolności. 39-letni Daniel Sz. ma też 3-letni zakaz kontaktowania się ze swoimi ofiarami i zbliżania do nich na odległość mniejszą niż 100 m. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. (pc)