Harcerz wykopał kości

W trakcie zajęć na łonie natury druh przeżył szok. Wykopał z ziemi ludzkie szczątki.

Elektryzująca sytuacja miała miejsce w niedzielę (10 marca), kiedy to grupa harcerzy wybrała się na zajęcia do Kumowej Doliny (od strony ul. Krańcowej). Gdy w trakcie kopania w ziemi 18-letni druh natrafił na pierwszą kość, jeszcze go to tak bardzo nie zaniepokoiło – nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, z czym ma do czynienia, ale z każdym ruchem łopaty ziemia odsłaniała kolejne szczątki. Dopiero gdy stwierdził, że odkopane przypadkowo części szkieletu mogą być ludzkie, przeżył szok.

Niebawem w lesie zaroiło się od policjantów, którzy zabezpieczyli teren znaleziska. Z głębokości ok. 1,6 m na powierzchnię ostrożnie wyciągnięto odsłonięte szczątki – czaszkę, dwie kości piszczelowe i fragmenty mostka. Wstępne oględziny potwierdzają, że są to ludzkie kości, które dość długo musiały leżeć w ziemi. Teraz prokuratura próbuje rozwikłać ich zagadkę.

Na razie szczątki zostały zebrane i przewiezione do prosektorium. Docelowo trafią do Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie. Biegli antropolodzy i patomorfolodzy postarają się ustalić fakty, związane z wydarzeniami sprzed wielu lat (na tym etapie nie wiadomo nawet, czy są to kości kobiety czy mężczyzny). Być może zwłoki zostały tu zakopane w czasie II wojny światowej. Wiele na to wskazuje, patrząc na to, w jakim stanie się zachowały. (pc)