Hojny gest prezydenta Żuka

Jak można się było spodziewać w ślad za podwyżką dla radnych i prezydenta Krzysztof Żuka, wzrostu wynagrodzeń mogą się spodziewać również jego zastępcy. Szef okazał się dla nich wyjątkowo hojny – od stycznia, z wyrównaniem za grudzień, będą zarabiać o ponad połowę więcej niż dotychczas, czyli po ok. 17-18 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Tyle samo zarabiać będzie również skarbnik miasta, a ok. 3 tys. mniej sekretarz.

Prezydent i lubelscy samorządowcy utyskują, że tegoroczny budżet będzie najtrudniejszy od lat, ale nie dla nich samych. W listopadzie radni, podnieśli pensję prezydenta Krzysztofa Żuka z 12 250 zł do 21 485 zł brutto, a swoje diety z 2 684,13 do 4 294,60 zł. Jak podkreślali, podwyżki to efekt przyjętej przez sejm i obowiązującej od 1 listopada zmiany ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz rozporządzenia rządu w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. Nowe przepisy postanowili jednak wykorzystać maksymalnie przyznając prezydentowi i sobie podwyżki najwyższe z możliwych. Niemal równie hojny okazał się prezydent dla czwórki swoich zastępców. Wydane w ostatnich dniach starego roku zarządzenie podnosi ich wynagrodzenia o ponad 50%, a poszczególne składowe pensji będą niewiele niższe od maksymalnych stawek wskazanych w rządowym rozporządzeniu.

– Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 25 października 2021 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych maksymalny poziom wynagrodzenia zasadniczego dla zastępcy prezydenta miasta powyżej 300 tys. mieszkańców podniesione zostało z 4 500 zł do 9 730 zł, a maksymalny poziom dodatku funkcyjnego z 2 750 zł do 4 500 zł – wyjaśnia Biuro Prasowe w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – W zarządzeniu prezydenta Lublina z 30 grudnia te stawki dla zastępców prezydenta ustalone zostały odpowiednio na poziomie 9 000 zł i 3 800 zł.

Dotąd wynosiły one 4 500 zł i 2 750 zł. Wszyscy zastępcy mają również dodatek specjalny w wysokości 30% wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. Tym samym wynagrodzenia wiceprezydenta ds. inwestycji i rozwoju Artura Szymczyka, wiceprezydenta ds. oświaty i wychowania Mariusza Banacha, wiceprezydent ds. społecznych Moniki Lipińskiej i wiceprezydent ds. kultury i sportu Beaty Stepaniuk-Kuśmierzak wzrosły łącznie z 10 875 zł do 16 640 zł brutto (9000 zł plus 3800 zł plus 3840 zł) plus dodatek za wysługę lat w wysokości maksymalnie 20% wynagrodzenia zasadniczego, ale nie więcej niż 1800 zł.

Podwyżki dostali również skarbnik miasta (Lucyna Sternik) z 12 125 zł do 16 640 zł brutto i sekretarz miasta (Andrzej Wojewódzki) z 11 300 zł do 13 500 zł brutto. Do tego w obydwu przypadkach dojdzie maksymalny dodatek za wieloletnią pracę.

W przeciwieństwie do kierownictwa urzędu szeregowi pracownicy w tym roku mogą liczyć na jedynie symboliczną podwyżkę – średnio ok. 200 zł na etat.

Jak wynika z naszych wyliczeń podwyżka wynagrodzenia prezydenta, jego zastępców, skarbnik i sekretarza oraz diet radnych będzie kosztowała przyszłoroczny budżet miasta, czyli nas, podatników, ponad 1,2 mln zł!Marek Kościuk, zm

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here