Hyundai Kona 1,6 177 KM

Kona z silnikiem o mocy 177 koni jest jednym z tych crossoverów, które nie tylko wyglądają na bardzo szybkie, ale też w istocie takie są. Zaletą tego samochodu jest też proste i funkcjonalne wnętrze nieprzeładowane nadmiarem elektronicznych wspomagaczy.


Nadwozie i wnętrze

Hyundai Kona to mały crossover, który najlepiej czuje się w mieście, choć jego odmiany czteronapędowe świetnie dadzą też radę poza utwardzonymi szlakami. My mamy jednak wersję z napędzaną przednią osią. Prześwit tego auta to 17 cm, co pozwala podjąć nierówną walkę z wysokimi krawężnikami z nadzieją na wygraną, choć trzeba uważać, bo przedni zderzak Kony wisi nad ziemią dość nisko. Samochód stoi na 17-calowych felgach, cała jego dolna część jest obudowana nakładkami z matowego plastiku, które rozszerzają się na nadkolach, co bardzo mocno odróżnia Konę od konkurencji.

Nadwozie ma nowoczesne, miejscami nawet futurystyczne kształty. Z przodu znajdziemy aż trzy zestawy lamp, z których te do jazdy dziennej wykonano w technologii LED. Z tyłu zamontowano już tylko dwie pary świateł, ale trzeba przyznać, że wyglądają bardzo fajnie. Co ciekawe w zderzaku nie znajdziemy tak popularnych teraz podwójnych końcówek wydechu. Wnętrze Kony jest skromne pod względem stylistycznym, w czym bardzo przypomina auta niemieckie.

Bardzo wysoko stoi też pod względem ergonomii – przycisków i pokręteł jest mało, do wszystkich jest łatwy dostęp, a wyświetlacz centralny uzbrojono w fizyczne przyciski skrótowe oraz manualne pokrętła do głośności i wyszukiwania radiowych częstotliwości, co powinno być standardem w każdym samochodzie. Dodatkowo ekran umieszczono bardzo wysoko, więc kierowca nie musi opuszczać wzroku, by na niego spojrzeć.

Fotele są całkiem wygodne, gruba mięsista kierownica dobrze leży w dłoniach, a jedyne zastrzeżenie można mieć co do ilości miejsca na nogi na tylnej kanapie. Czarne wnętrze bardzo fajnie ożywiają czerwone przeszycia na fotelach, kierownicy i boczkach drzwi oraz czerwone… pasy bezpieczeństwa. Do bagażnika zmieścimy 371 litrów, więc całkiem nieźle.

Silnik i skrzynia biegów

Testowa Kona była wyposażona w najmocniejszy motor dostępny dla tego modelu, czyli w 177-konny silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra. Z tą jednostką można zestawić jedynie automatyczną, 7-biegową skrzynię, która działa bardzo wydajnie i szybko reaguje na każde wciśnięcie gazu. Problemem może być jedynie spalanie, które średnio wyniosło ok. 8,5 litra. Ale biorąc pod uwagę osiągi, jakie zapewnia ten samochód, jest ono akceptowalne. Przyspieszenie do 100 km/h to nieco ponad 7 sekund, a więc śmiało można Konę określić mianem crossoverowego hot hatch’a.

Zawieszenie i komfort jazdy

Choć nasze auto miało napędzany jedynie przód, a z tyłu zamontowaną belkę skrętną, to jego właściwości jezdne były nadspodziewanie dobre. Sztywne i sprężyste zawieszenie trzyma nadwozie w ryzach nawet w ciasnych zakrętach. Nierówności są tłumione bezgłośnie, ale wyczuwalnie. Wyciszenie wnętrza jest porównywalne z rywalami w tym segmencie, czyli jest marne. Przy prędkościach autostradowych szum opływającego auto powietrza daje się we znaki.

Wyposażenie i cena

Ceny Hyundaia Kony zaczynają się od kwoty 72200 zł. Jeśli chcemy mieć dobrze wyposażony samochód, np. z 17-calowymi kołami, mocnym silnikiem z automatem, czy elektronicznymi systemami bezpieczeństwa, trzeba dopłacić. W przypadku wersji testowej ok. 40 tys. zł. W zamian dostajemy wszystko, co kierowcy do szczęścia potrzeba (oprócz napędu 4×4), czyli m.in.: system nawigacji, półskórzaną tapicerkę, podgrzewane fotele i kierownicę, asystenta parkowania, wielofunkcyjną kierownicę, aktywny tempomat, fajne nagłośnienie marki Krell, czy wybór trybu jazdy.