Igrają z ogniem

Mimo zaostrzonych przepisów, wprowadzenia od środy 25 marca nowych ograniczeń w przemieszczaniu się, zakazu zgromadzeń powyżej dwóch osób, pod chełmskim oddziałem Alior Banku dzień później, w czwartek, ustawiła się kilkunastoosobowa kolejka. Prawie 10 osób stało w bardzo bliskiej odległości od siebie, nie zważając na nic. Wszystko to działo się na oczach strażników miejskich, którzy w samo południe przejeżdżali ul. Lubelską

W dalszym ciągu zbyt wiele osób nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, jakie niesie za sobą koronawirus. Ludzie igrają z ogniem, nie stosują się do żadnych zaleceń. Ciężko będzie wygrać walkę z niewidzialnym wrogiem, jeśli takie zachowania będą na porządku dziennym.

Od środy 25 marca na terenie całego kraju obowiązują zaostrzone przepisy. Wprowadzono ograniczenia w przemieszczaniu się i zakaz zgromadzeń powyżej dwóch osób. Tymczasem następnego dnia przed drzwiami chełmskiego oddziału Alior Banku przy ul. Lubelskiej w samo południe ustawiła się kilkunastoosobowa kolejka. Blisko dziesięć osób stało bardzo blisko siebie, nie zważając na nic. Zachowywali się tak, jakby nic się nie stało. Ulicą przejechał patrol straży miejskiej z głoszonym przez megafon komunikatem, by „zostać w domu”, i choć strażnicy widzieli kolejkę, pojazd się nie zatrzymał.

Biuro Prasowe Alior Banku zapewnia, że dla zdrowia i bezpieczeństwa pracowników oraz klientów ograniczono liczbę osób jednocześnie przebywających w oddziale. – Ponadto informujemy zarówno pracowników, jak i klientów o obowiązku przestrzegania zaleceń sanitarnych na terenie oddziału i o zachowaniu odległości co najmniej 1,5 metra względem siebie. Prowadzimy także wielokanałowe działania informacyjne dla klientów w zakresie zasad bezpieczeństwa podczas obecnej sytuacji epidemicznej – zapewnia Biuro Prasowe Banku.  (mas)