Infiniti Q30 1,6 T 156 KM

Technologicznie Infiniti Q30 to Mercedes klasy A, tyle że ubrany w japońskie kształty. Trzeba przyznać, że takie połączenie jest intrygujące, a po kilku dniach spędzonych za kierownicą najmniejszego Infiniti człowiek przekonuje się do niego coraz bardziej i zaczyna doceniać niesamowity komfort, który zapewnia.

Nadwozie i wnętrze

Infiniti bez dwóch zdań przyciąga uwagę. W kształcie nadwozia od razu widać japońską szkołę designu. Ostre linie i przetłoczenia, agresywna atrapa chłodnicy i kapitalne proporcje przypominają nieco Mazdę 3. Dzięki takim kształtom Q30 wyróżnia się z tłumu. O tym, że jest to luksusowy samochód, dowiadujemy się od razu po zajęciu miejsca w kabinie. Rzuca się w oczy wszędobylska skóra, którą obszyto fotele, boki drzwi oraz całą deskę rozdzielczą. Jest miękko i komfortowo, a do tego mamy wrażenie, że kabina jest świetnie wyciszona, jak sala nagrań. O luksusie świadczą też drewniane wstawki na drzwiach i elementach deski rozdzielczej oraz podsufitka i słupki boczne obszyte materiałem przypominającym alcantarę. Kształt deski rozdzielczej, podzielonej na dwie strefy, jest niezwykle ciekawy. Na górze, pod daszkiem, znajdziemy wyświetlacz, niżej – bardzo rozbudowany panel sterowania systemem audio oraz klimatyzacją. Trójramienna kierownica świetnie leży w dłoniach, przez jej obręcz widzimy dwa duże zegary – prędkościomierz i obrotomierz, a pomiędzy nimi wyświetlacz komputera pokładowego. Q30 oferuje wystarczająco dużo miejsca dla czterech dorosłych osób, choć te zasiadające na tylnej kanapie mogą nieco narzekać na zbyt pionowo poprowadzone oparcie.

Zawieszenie i komfort jazdy

Infiniti jest autem luksusowym i takie właśnie ma zawieszenie. Jest ono miękko zestrojone, a kabina fantastycznie wręcz wyciszona. Dzięki temu w trakcie jazdy do środka nie dostają się żadne dźwięki, nawet szum powietrza jest niesłyszalny. Perfekcyjnie zestrojone zawieszenie daje sobie świetnie radę nie tylko na dziurawych drogach, ale pozwala też na pewne pokonywanie łuków i zakrętów.

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską testowego Infiniti pracował doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,6 l i mocy 156 KM. Napęd tylko na przednią oś realizowany był poprzez 7-biegowy automat. Cóż można by rzec o tym duecie? Na pewno nie jest demonem prędkości, bo skrzynia pracuje dość ospale, no i mocy nie za wiele, ale do codziennej jazdy wystarczy. Spalanie też nie jest najmocniejszą stroną tego auta, bo średnio oscyluje w okolicach 9 litrów bezołowiówki, ale przecież to w końcu samochód klasy premium, więc przyjemność podróżowania nim swoje musi kosztować.

Wyposażenie i cena

Luksus kosztuje. W przypadku Infiniti Q30 zaczyna się od 99950 zł „w podstawie”. Model, którym jeździliśmy, jest droższy. Jego cena oscyluje w okolicach 125 tys. zł, bo tyle kosztuje silnik 1,6 turbo z automatyczną skrzynią. Za takie pieniądze dostajemy jednak świetnie wykonane i wyposażone auto. Oprócz mnóstwa elektroniki oferuje ono m.in.: skórzaną tapicerkę, elektrycznie sterowany fotel z pamięcią trzech ustawień, klimatyzację, 18-calowe felgi, nawigację, podgrzewane fotele i mnóstwo innych opcji.