Informatyk podejrzany

Z Urzędu Gminy w Starym Brusie wyparował sprzęt komputerowy i oprogramowanie warte ponad 8 tys. zł. O tajemniczej kradzieży informowaliśmy w maju br. Okazuje się, że winnym w tej sprawie jest najprawdopodobniej były informatyk urzędu, Sebastian Sz., przeciwko któremu do włodawskiego sądu trafił niedawno akt oskarżenia. Informatykowi z lepkimi rączkami grozi do 5 lat więzienia.

 

Braki w sprzęcie komputerowym i oprogramowaniu zakupionym do Urzędu Gminy Stary Brus przez przypadek wykryła kontrola przeprowadzona przez organ prowadzący projekt „E-Powiat Włodawski”. O sprawie informowaliśmy na początku maja br. Już wtedy głównym podejrzanym w tej sprawie był były informatyk urzędu – Sebastian Sz., z którym wójt umowę o pracę w dość niejasnych okolicznościach rozwiązał na kilka miesięcy przed wykryciem nieprawidłowości. Projekt był realizowany głównie w latach 2010-12. Wtedy to dostarczono do urzędów oprogramowania, serwery, komputery etc. Wiosną br. do Starego Brusa z kontrolą po raz pierwszy wkroczył lubelski Urząd Marszałkowski. Podczas inwentaryzacji sprzętu odkryto, że na liście brakuje kilkudziesięciu pozycji. Ani wójt Paweł Kołtun, ani obecny informatyk zaginionych urządzeń nie potrafili znaleźć, sprawa trafiła więc do Prokuratury Rejonowej we Włodawie. A ta, po trwającym kilka miesięcy postępowaniu, skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Sebastianowi Sz. – byłemu informatykowi UG w Starym Brusie. – Mężczyzna ten jest podejrzany o to, że w okresie 2011-2015, działając w krótkich odstępach czasu i z powziętym zamiarem dokonał zaboru w celu przywłaszczenia 31 pozycji sprzętu komputerowego na łączną kwotę niemal 8,5 tys. zł – mówi Andrzej Matysiewicz, zastępca Prokuratora Rejonowego we Włodawie. – Jest to czyn karany z art. 278 p.1 kk w związku z art. 12 zagrożony karą więzienia od 3 miesięcy do 5 lat – dodaje prokurator. (bm)