Inwestor rozczarowany

Firma Fiedor-Bis z Chorzowa długo czekała na zmianę planu zagospodarowania w gminie Żmudź. Miało jej to umożliwić budowę fabryki w Dryszczowie. Na szczeblu ministerialnym zapadły jednak decyzje, które stawiają inwestycję pod znakiem zapytania.

Chorzowska firma chciała wybudować w Dryszczowie fabrykę elementów z tworzyw sztucznych, wykorzystywanych w rolnictwie, np. poideł dla zwierząt. Według planu fabryka miała powstać na działce sąsiadującej z placem buraczanym. Długo trwały procedury związane z projektowaniem oraz uzyskaniem patentów niezbędnych do realizacji planów inwestycyjnych Fiedor-Bis w Dryszczowie.

Czasu wymagały też formalności związane m.in. z przyłączeniem do sieci wodociągowej. Inwestor otrzymał wszelkie potrzebne zgody, ale niezbędna była jeszcze zmiana planu zagospodarowania przestrzennego gminy. Proces planistyczny leży po stronie gminy Żmudź, ale procedura wymaga uzgodnień z wieloma instytucjami. Wymagała też analizy i zatwierdzenia na szczeblu ministerialnym.

– Otrzymaliśmy z ministerstwa akceptację zmian w planie zagospodarowania, ale nie dla tej lokalizacji, gdzie chorzowska firma planowała inwestycję, w tym przypadku nie ma zgody na zmiany – mówi Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź. – Nie wiemy w związku z tym, jaka będzie oficjalna decyzja inwestora w tej sprawie.

Zofia Wawrzynek z firmy Fiedor-Bis nie kryje rozczarowania.

– Wiele już zainwestowaliśmy w ten projekt i nie chcielibyśmy się z niego wycofać na tym etapie – mówi Z. Wawrzynek. – Planujemy działalność nieszkodliwą dla środowiska, mamy wszelką dokumentację. Będziemy się starać, aby inwestycja doszła do skutku. Nie chcielibyśmy zmieniać lokalizacji. (t)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here