Inwestycja stanie na parkingu?

Miasto zakończyło przetarg na wykonanie parkingu przy gmachu, do którego powiat chełmski ma dołożyć milion złotych. Urzędnicy starosty mają mieszane uczucia, bo „miejska” inwestycja zakłada przebudowę tylko dwóch bocznych uliczek dojazdowych, dzięki której powstanie dodatkowych… 20 miejsc parkingowych. Za milion sto tysięcy złotych! – Chyba musimy jeszcze to przedyskutować, bo umawialiśmy się na przebudowanie całości – mówi starosta Piotr Deniszczuk.

O remoncie parkingów przy chełmskim „gmachu” pisaliśmy na naszych łamach kilkakrotnie. Przy największym biurowcu w mieście jest coraz ciaśniej. Interesanci i klienci licznych instytucji, które mieszczą się w budynku, narzekają na brak miejsc do parkowania i stan nawierzchni na leciwych parkingach. Na pomysł delikatnego rozluźnienia pod gmachem wpadł radny powiatowy, Marcin Łopacki.

Zaproponował, aby poszerzyć uliczki dojazdowe do budynku tak, by auta mogły parkować przy nich pod ukosem, a nie jak do tej pory wzdłuż. Proste rozwiązanie, za kilkadziesiąt tysięcy złotych, mogło dać dodatkowe miejsca na samochody. Z inicjatywy Łopackiego starosta zorganizował spotkanie z wojewodą i prezydent Chełma, bo teren przy gmachu jest ich własnością. Zaproponował, że dołoży do remontu uliczek dojazdowych, części przed gmachem i bocznych parkingów. I zaproponował milion złotych. Nie wszyscy radni byli za. Nawet radni z PSL podczas komisji wstrzymywali się od głosu, bo uważali, że powiat nie powinien inwestować tak ogromnych pieniędzy w nie swoją infrastrukturę.

Starostwo tylko wynajmuje pomieszczenia w gmachu. Ale Deniszczuk przekonał radnych. I ucieszył tych, którzy do gmachu muszą od czasu do czasu się dostać. Ale teraz ma zgryz. Przed tygodniem miasto otworzyło oferty z przetargu na remont. Oferta najniższa, złożona przez MPRD opiewa na 1,1 mln zł, czyli prawie o 100 tys. zł mniej niż zakładał projekt. Tyle tylko, że zgodnie z nim za te pieniądze wyremontowane zostaną jedynie dwie dróżki dojazdowe prowadzące do gmachu, przy których powstanie – uwaga – dodatkowych 20 miejsc parkingowych. Gros pieniędzy idzie na infrastrukturę podziemną tj. kanalizację czy wodociąg, które wymagają przesunięć, wymian i napraw. Chyba nie tego spodziewali się radni z powiatu ani tym bardziej starosta, przekonując ich do dofinansowania inwestycji.

– Muszę porozmawiać z panią prezydent, bo w takiej sytuacji to nasz udział stoi pod znakiem zapytania – mówi Deniszczuk. – Nie znam wszystkich szczegółów tego przetargu, bo jestem na urlopie, ale jeśli to prawda, co przekazali mi pracownicy, to jestem trochę zaskoczony.

Deniszczuk mówi, że ustalenia były jasne i przekazanie pieniędzy warunkuje od remontu całej przestrzeni przed gmachem. We wcześniejszych ustaleniach zrezygnowano co prawda z bocznych parkingów, ale część przed samym budynkiem miała być wykonana.

Urzędnicy z miasta tłumaczą, że zrobią cały remont. Ale nie do końca jasne jest kiedy. Tadeusz Szwed z Zarządu Dróg Miejskich mówi, że kolejny etap byłby w przyszłym roku, bo w przyszłorocznym budżecie zaplanowano na to kolejne 200 tys. zł.

– We wzorze umowy z wykonawcą mamy zapis, że będziemy mogli rozszerzyć zakres prac o 30 proc. – mówi. – I po wykonaniu bocznych uliczek przystąpilibyśmy do kolejnego etapu.

Z kolei Roland Kurcewicz z Urzędu Miasta przekonuje, że miasto pozostałe prace wykona we własnym zakresie i za własne pieniądze i że z pracami wyrobi się jeszcze w tym roku.

Ale może być ciężko, skoro na wykonanie pierwszego etapu wykonawca ma mieć czas do końca listopada. A chyba trudno prowadzić prace drogowe w grudniu.

– Nie wiem, w czym jest problem, czy to działania jakiegoś hamulcowego, ale gdyby mi ktoś zaproponował milion złotych na remonty, to byłbym wdzięczny i czym prędzej bym się za nie zabrał – mówi Deniszczuk. I wytyka przy okazji, że powiat, którego budżet wynosi 80 mln zł, potrafi wygospodarować pod koniec roku, mimo prowadzonych bardzo licznych inwestycji drogowych, milion złotych na parkingi przy gmachu, a miasto, które ma 350 mln zł budżetu, potrafi wysupłać na to zaledwie 200 tys. zł.

– Tak, jak pierwszy byłem za tym, aby dołożyć do remontu parkingów przed gmachem i przekonywałem do tego swoich kolegów z rady, tak pierwszy będę przeciw, jeżeli ta inwestycja nie zostanie wykonana kompleksowo – mówi radny Łopacki.

Do sprawy wrócimy. (bf)