Jak pracują nasi posłowie?

Przemysław Czarnek brylował w mediach, Marta Wcisło pisała interpelację za interpelacją, a Joanna Mucha opuściła co trzecie głosowanie – podsumowujemy aktywność lubelskich i świdnickich posłów, którzy wywalczyli mandaty w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych. W czwartek, 12 listopada minie rok od rozpoczęcia bieżącej kadencji Sejmu.


Najbardziej rozpoznawalnymi posłami z okręgu lubelskiego w tej kadencji stali się nowo mianowany minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości i jego klubowy kolega, świdniczanin Artur Soboń, który od ponad sześciu lat dzierży stanowisko wiceministra. O ile Czarnek od początku zasiadania w poselskich ławach bardzo często pojawiał się w mediach i aż 30 razy występował z mównicy sejmowej, to złożył zaledwie 5 interpelacji. Miał jednak dobrą frekwencję w głosowaniach, która wynosi 98.19%.

Artur Soboń, który w tej kadencji jest wiceministrem w kierowanym przez Jacka Sasina resorcie aktywów państwowych, ze względu na rządowe stanowisko nie bardzo miał możliwość i czas na aktywność poselską – napisał jedną interpelację i dwa razy zabierał głos w sejmie, ale miał aż 98,92% frekwencję na głosowaniach.

Inny z lubelskich posłów PiS – Sylwester Tułajew, kandydat na prezydenta Lublina w 2018 roku, przez ostatni rok 9 razy występował na mównicy sejmowej i napisał tylko jedną interpelację, choć w tej kadencji nie sprawuje żadnego stanowiska ministerialnego, które wiąże się oczywiście ze znacznie większą niż w przypadku „szeregowego posła” liczbą obowiązków. Ma za to 100-procentową frekwencję w głosowaniach. Z kolei Gabriela Masłowska (PiS) 12 razy występowała na mównicy sejmowej i złożyła łącznie 5 interpelacji i zapytań. Jej frekwencja w głosowaniach wynosi 96,51 %.

Jak wypadają posłowie opozycji? Najbardziej aktywną posłanką Koalicji Obywatelskiej z okręgu lubelskiego jest Marta Wcisło, była wiceprzewodnicząca lubelskiej rady miasta. Napisała łącznie 414 interpelacji i zapytań, a jej frekwencja w głosowaniach wynosi 99,27%. 43 razy występowała na mównicy sejmowej.

Do aktywnych posłów należy również Michał Krawczyk, kolega klubowy M. Wcisło, były przewodniczący klubu Krzysztofa Żuka w lubelskiej radzie miasta. Krawczyk 17 razy zabierał głos na posiedzeniach Sejmu, jest autorem 221 interpelacji i zapytań, ma również dobrą frekwencję w głosowaniach, która wynosi 99,27%.

Znacznie gorzej wypada pod tym względem Joanna Mucha, najbardziej doświadczona posłanka Koalicji Obywatelskiej z okręgu lubelskiego (w Sejmie od 2007 roku). Mucha ma bardzo słabą, wynoszącą 67,72% frekwencję w głosowaniach. Była minister sportu w rządzie PO-PSL napisała 104 interpelacje i zapytania. 5 razy występowała na mównicy sejmowej.

Jak wypadają posłowie pozostałych ugrupowań opozycyjnych? Do bardzo aktywnych należy Jakub Kulesza z Konfederacji, w przeszłości związany z ruchem Pawła Kukiza. Napisał aż 342 interpelacje, jest również autorem 41 zapytań. 47 razy występował na posiedzeniach Sejmu. Jego frekwencja w głosowaniach wynosi 92,59%.

Jedynym przedstawicielem Lewicy w Sejmie (tak naprawdę Sojuszu Lewicy Demokratycznej) z okręgu lubelskiego jest Jacek Czerniak. Należy do sumiennych posłów. Jego frekwencja w głosowaniach wynosi 99,44%, jest autorem w sumie 140 interpelacji i zapytań, 6 razy występował na mównicy sejmowej.

Z kolei jedynym przedstawicielem Polskiego Stronnictwa Ludowego z okręgu numer 6 jest Jan Łopata, który na mównicę sejmował wchodził 10 razy, napisał 17 interpelacji i zapytań i uczestniczył w 98,71% głosowań.

Przypomnijmy, że najwięcej, bo 9 mandatów w okręgu numer 6, wywalczyło w ubiegłorocznych wyborach do Sejmu Prawo i Sprawiedliwość. Posłami PiS z okręgu lubelskiego, ale spoza Lublina, są również: Krzysztof Szulowski, Sławomir Skwarek, Kazimierz Choma, Jerzy Bielecki i Jan Kanthak.

Grzegorz Rekiel