Wizja długich spacerów po plaży, wędrówek po górskich szlakach czy beztroskiego biegania po łąkach napawa optymizmem każdego opiekuna psa. Często jednak, skupiając się na logistyce – wyborze hotelu przyjaznego zwierzętom czy pakowaniu walizek – zapominamy o zagrożeniach zdrowotnych, które czyhają na naszego pupila w nowym środowisku. Jednym z najczęstszych problemów, z jakimi wracają psy z wakacji, nie są wcale kontuzje łap, ale choroby skóry. Dlaczego urlop sprzyja problemom dermatologicznym i jak mądrze spakować psią apteczkę, by uniknąć nieprzyjemnego świądu i wizyt u weterynarza w obcym mieście?
Zmiana środowiska a kondycja psiej skóry
Wyjazd na wakacje to dla psa duża zmiana. O ile dla nas oznacza relaks, dla psiego organizmu może być stresorem, który osłabi układ odpornościowy. Jak dowiadujemy się z artykułu o przygotowaniach do wakacji z psem https://petipharm.pl/blog/wakacje-a-pies-jak-sie-przygotowac, podstawą udanego wyjazdu jest nie tylko zabranie ulubionej zabawki, ale przede wszystkim przewidzenie potencjalnych zagrożeń.
Latem skóra psa narażona jest na wiele „ekstremalnych” czynników. Słona woda morska może przesuszać naskórek, prowadząc do pęknięć i podrażnień, z kolei kąpiele w jeziorach czy stawach, zwłaszcza w upalne dni, stwarzają idealne warunki do rozwoju ostrego, sączącego zapalenia skóry (tzw. hot spot), które w wilgotnej i gęstej sierści postępuje błyskawicznie. Do tego dochodzi słońce (psy o jasnej sierści mogą ulec poparzeniom!) oraz roślinność – bieganie po wysokich trawach czy leśnych zaroślach to ryzyko z drażniącymi roślinami, owadami czy pajęczakami.
Kiedy alergie i pasożyty dadzą się we znaki
Wakacje to czas wzmożonej aktywności ektopasożytów. Kleszcze, pchły czy komary w rejonach wilgotnych mogą przenieść groźne choroby, ale same ich ukąszenia są częstą przyczyną alergicznego zapalenia skóry. Wystarczy jedno ugryzienie, by wywołać kaskadę reakcji, prowadzącą do uporczywego drapania, wygryzania sierści i powstawania ran. Nie można też zapomnieć o alergiach kontaktowych i wziewnych. Nowe miejsce to nowe pyłki traw i drzew, z którymi pies może nie mieć do czynienia na co dzień. Objawy takie jak zaczerwienienie łap, pyska czy brzucha mogą pojawić się nagle, psując radość ze wspólnego wypoczynku (więcej na ten temat przeczytasz we wpisie o chorobach skóry u psa https://petipharm.pl/blog/choroby-skory-u-psa).
Niezbędnik odpowiedzialnego opiekuna – co zrobić przed wyjazdem?
Aby urlop był bezpieczny, przygotowania należy zacząć jeszcze w domu. Profilaktyka jest zawsze mniej stresująca niż leczenie.
Skuteczna ochrona przeciwpasożytnicza – upewnij się, że krople, obroża lub tabletki przeciw kleszczom i pchłom są nadal aktywne.
Apteczka pierwszej pomocy – spakuj preparat do dezynfekcji ran (niepiekący), szampon hipoalergiczny (by zmyć sól morską lub błoto) oraz leki przeciwhistaminowe (po konsultacji z lekarzem), które pomogą w nagłych reakcjach alergicznych.
Pielęgnacja po kąpieli – jeśli planujecie wodne szaleństwa, pamiętaj o dokładnym wysuszeniu psa, zwłaszcza w okolicach uszu, pachwin i pod ogonem, bo wilgoć sprzyja infekcjom grzybiczym i bakteryjnym.
Wsparcie żywieniowe jako tarcza ochronna
Wiele problemów skórnych wynika z osłabienia ogólnej kondycji organizmu. Dlatego o odporność warto zadbać nie tylko w momentach spadku formy, ale przede wszystkim profilaktycznie – jeszcze przed wyjazdem.
W tym celu warto sięgnąć po preparat ImmuneControl marki Petipharm. To innowacyjne połączenie probiotyków z beta-glukanami, które działają wielotorowo. Składniki te nie tylko dbają o równowagę w jelitach, ale także aktywnie stymulują układ immunologiczny do obrony. Podawanie suplementu z wyprzedzeniem pozwala zbudować solidną „tarczę ochronną”, dzięki której organizm psa lepiej poradzi sobie ze stresem, zmianą środowiska czy kontaktem z nowymi drobnoustrojami podczas wakacyjnych wojaży.
Artykuł sponsorowany

































