Jak rozpoznać powołanie

9 września zaczął się VIII Tydzień Wychowania, który potrwa do 15 września. Jest to inicjatywa Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski i Rady Szkół Katolickich.


Hasłem tegorocznego tygodnia jest „W poszukiwaniu drogi”. Tematyka nawiązuje do XV Zgromadzenia Zwyczajnego Ogólnego Synodu Biskupów „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”, który ma się odbyć w Rzymie w październiku bieżącego roku. Rozeznanie powołania to jedno z najważniejszych zadań, jakie człowiek ma do spełnienia. Bywa ono kojarzone z młodością, ale praktycznie jest ono aktualne przez całe życie. Nigdy nie wiadomo, kiedy staniemy na rozstaju dróg i będziemy musieli podjąć decyzję rzutującą na przyszłość.

Pochodnia dla naszych stóp

Jak piszą biskupi w swoim Liście Pasterskim na VIII Tydzień Wychowania, tym kto ma plan na nasze życie i wie, czego naprawdę potrzebujemy, jest Bóg, który mówi do nas przez rodziców, wychowawców, katechetów – przez świadectwo ich życia, rady, wskazówki, a przede wszystkim przez ich obecność. Wychowanie, to coś więcej niż tylko opieka. Dziecko od najmłodszych lat potrzebuje zapewnienia mu najistotniejszej potrzeby: poczucia pewności i bezpieczeństwa. Warto przyjrzeć się rodzinom, gdzie realizowane jest dojrzałe i mądre wychowanie. Przykładem jest chociażby Marianna Popiełuszko, kobieta, która choć nie była specjalnie wykształcona, jest wzorem, jak mądrze kochać i wychowywać dzieci.

Głos powołania trzeba najpierw usłyszeć, a, jak podkreśla papież Benedykt XVI, kompasem umożliwiającym obranie w życiu właściwego kierunku jest Biblia. W Księdze Psalmów czytamy „ Słowo Twoje jest pochodnią dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce”. Powołanie jest zawsze związane z jakąś misją, która spełnia się w miłości. Rozeznawaniu powołania służy szczery i pełen ufności dialog człowieka z Bogiem, a zwłaszcza prośba o światło Ducha Świętego.

Prośba o dar męstwa

Przedmiotem rozmowy młodego człowieka z Bogiem powinna być też prośba o dar męstwa, bowiem czasem można rozpoznawać powołanie do życia małżeńskiego, kapłańskiego, konsekrowanego, ale nie mieć odwagi, by je podjąć. Taka sytuacja zdarza się dość często w ostatnim czasie, chociażby w przypadku mężczyzn i kobiet przekonanych wewnętrznie, że pragną podjąć wspólne życie, a którym brakuje jednak odwagi, by wyznać swoją miłość w sakramencie małżeństwa. – W procesie powołania warto sobie postawić następujące pytania: „Jakie są moje najgłębsze pragnienia? Jakie mam zdolności i gdzie je najpełniej wykorzystam? W jaki sposób najpełniej będę służył Bogu i drugiemu człowiekowi?”. Można się też oprzeć na literaturze np. pozycji „W poszukiwaniu sensu” Viktora Frankla. Warto wziąć do ręki publikacje np. Jana Bosko, siostry Barbary Żulińskiej czy Edmunda Bojanowskiego – uważają kapłani.

Uformowanie młodego człowieka może być dziś dość trudne ze względu na chociażby media elektroniczne, dlatego tak ważne jest towarzyszenie w rozeznawaniu powołania poprzez naszą modlitwę. Wspólne zaangażowanie się rodziców, duszpasterzy, katechetów i nauczycieli w pomoc dziecku może przynieść naprawdę dobre owoce.

Elżbieta Kasprzycka