Jechał 126 km/h. Zabił

Z ustaleń biegłego z zakresu ruchu drogowego wynika, że 22-letni kierowca z gminy Siennica Różana, który śmiertelnie potrącił 17-letnią Patrycję, w momencie tragedii miał na liczniku 126 km/h. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że dziewczyna nagle wbiegła na jezdnię i nie mógł jej ominąć.

Przypomnijmy. Do tragedii doszło 10 grudnia 2016 r. w Siennicy Różanej. 22-latek jadący audi potrącił 17-letnią Patrycję. Według ustaleń policji kierowca był trzeźwy. Twierdzi, że nie zauważył dziewczyny, która nagle pojawiła się na szosie. Siła uderzenia była ogromna, Patrycja zginęła na miejscu. Dziś wiadomo, że 22-latek, przejeżdżając przez Siennicę Różaną, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, miał na liczniku co najmniej 126 km/h. – Tak wynika z ustaleń biegłego z zakresu ruchu drogowego – mówi Józef Nowosad z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.
Kierowca zaraz po zdarzeniu wyjaśniał policjantom, że jechał na światłach drogowych, ale zmienił je na mijania, gdy z naprzeciwka nadjechał inny samochód. Po wyminięciu się z tym autem zauważył, tuż przed maską, przechodząca przez jezdnię osobę. – Twierdzi, że nie miał szans jej ominąć, nie miał kiedy zareagować – mówi Nowosad.
22-latek nie przyznał się do winy i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień w tej sprawie, a jego pierwsze zeznania są traktowane jak zeznania świadka wypadku, a nie oskarżonego. Być może wszystko zmieni się jednak w przeciągu kilkunastu dni.
– Chcemy jeszcze przesłuchać osoby, które szeroko komentują ten wypadek na jednym z internetowych portali. Wygląda na to, że sporo na ten temat wiedzą – przyznaje prokurator Nowosad.
Część mieszkańców gminy Siennica Różana jest przekonana, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan, bo kierowca jest synem jednego z radnych gminy Siennica Różana. Napisali nawet w tej sprawie list do Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Na razie nikt na ich pismo nie odpisał. (kg)