Jeden zahaczył, drugi parkował

Dwóch młodych mężczyzn jechało obwodnicą Okuninki. Gdy kierowca zaczepił lusterkiem o inne auto, za kółko wsiadł drugi, by zaparkować samochód po kolizji. Obaj trafili do aresztu, bo byli pijani.

Do nietypowej interwencji doszło w sobotę (15 sierpnia) wieczorem w Okunince (gm. Włodawa). – Policjanci otrzymali zgłoszenie o kolizji dwóch pojazdów – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Z ustaleń mundurowych wynikało, że kierujący audi podczas omijania zaparkowanego citroena nie zachował należytej ostrożności i zaczepił prawym lusterkiem o uchylone tylne drzwi pojazdu, uszkadzając je. Niemieckim autem podróżowali 24 i 26-latek z Białej Podlaskiej. Obydwaj mężczyźni trafili do policyjnego aresztu będąc pod znacznym działaniem alkoholu.

24-latek miał w organizmie ponad 1,5 promila, a jego starszy kolega ponad pół promila. Pobrano też od nich krew do analizy – wyjaśnia pani rzecznik. Dlaczego trafili do aresztu? Otóż z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że obaj kierowali samochodem. Najpierw za kółko wsiadł 24-latek, który uderzył lusterkiem w drzwi innego pojazdu. Po kolizji kierownicę przejął jego dwa lata starszy kolega, aby przeparkować auto po zdarzeniu. Obydwaj usłyszeli już zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości. Grozi im do 2 lat więzienia. (bm)