Jego zawód to sklepowy złodziej

Uczciwa praca to nie dla niego. 27-latek z Lublina woli rabować, choć zwykle kończy się tym samym – powrotem do więziennej celi.


Mężczyzna jest już doskonale znany policjantom. Wiele razy był notowany za kradzieże. Mimo że odsiadywał wyroki, po wyjściu na wolność, nadal łamie prawo. Teraz okradł dwa sklepy. Z jednego zrabował towar warty 700 zł, ale prawdziwy rekord pobił w drogerii. Jego łupem padły drogie kosmetyki, warte 3 tys. zł. Oprych swoją zdobyczą długo się nie cieszył.

W miniony wtorek został zatrzymany przez wywiadowców i kryminalnych z I komisariatu.
– Mężczyzna będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Może mu grozić do 7,5 roku więzienia – mówi komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. LL