Jest plan pod kopalnię

Miejscy radni z Siedliszcza uchwalili plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Kulik, który uwzględnia budowę kopalni węgla kamiennego Jan Karski i zasilającą ją linię energetyczną. A minister rolnictwa, mimo początkowych obaw o zwłokę, odrolnił grunty, na których ma powstać zakład.

Po studium uwarunkowań przestrzennych, które kilka tygodni temu przyjęła gmina Siedliszcze, przyszedł czas na zmianę w planie zagospodarowania przestrzennego, która uwzględnia planowaną w Kuliku budowę kopalni węgla kamiennego. To od tego dokumentu zależy w dużej mierze powodzenie całego przedsięwzięcia. Bez zmiany w planie zagospodarowania polsko-australijskie PDCo nie może wystąpić o koncesję na wydobycie węgla ani wystąpić o pozwolenie na budowę zakładu.
Jeszcze do niedawna wydawało się, że przeprowadzenie zmiany w planie może się odwlec na miesiące, jeśli w ministerstwie rolnictwa „utknie” wniosek Siedliszcza o odrolnienie gruntów III klasy, na których zaplanowano kopalnię. Ale burmistrz miasteczka znalazł sposób, by prace mogły posuwać się bez zwłoki.
– Zaproponowaliśmy uchwalenie planu w dwóch etapach – mówi Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza. – Pierwszy etap to zmiana w planie fragmentu terenu w Kuliku, który nie wymaga odrolnienia, bo obejmuje ziemie klasy IV i niższej, a na którym inwestor może planować budowę szybu kopalni. Drugi etap to zmiana planu dla terenu, na który wystąpiliśmy do ministra rolnictwa z wnioskiem o odrolnienie, bo to grunty klasy III.
W miniony czwartek radni z Siedliszcza zatwierdzili zmiany w planie. Ale, co ucieszyło wszystkich, dzień przed sesją do urzędu przyszła pozytywna decyzja ministra w sprawie odrolnienia gruntów pod inwestycję.
– Minister, bez zbędnej zwłoki, wyraził zgodę na wykorzystanie gruntów na cele inne niż rolnicze – mówi burmistrz Zonik. – Dlatego od razu zabierzemy się do przygotowania kolejnej procedury zmiany w planie.
Z decyzji ministra rolnictwa zadowolone są władze PDCo. To jasny znak, że rząd nie ma „kłopotu” z kopalnią, tak jak główny geolog kraju, który – powołując się na nie do końca prawdziwe informacje – powątpiewał w rychłą budowę zakładu.
– To kolejny kamień milowy przybliżający nas do złożenia wniosku o koncesję wydobywczą i osiągnięcia najważniejszego celu, czyli uruchomienia KWK Jan Karski w Kuliku – mówi Ben Stoikovich, prezes Prairie Mining i PD Co. – Jesteśmy wdzięczni za wsparcie radnych i burmistrza, ale końcowymi beneficjantami podjętej uchwały będą mieszkańcy Chełmszczyzny i Lubelszczyzny. To dzięki tej decyzji w nieodległej przyszłości mogą powstać tysiące nowych miejsc pracy.
Zanim PDCo będzie mogła wystąpić z wnioskiem o koncesję na wydobycie węgla, musi przygotować raport oddziaływania na środowisko i przejść konsultacje.
– Budowa kopalni ruszy niezwłocznie po udzieleniu koncesji wydobywczej przez Ministerstwo Środowiska – zapewnia prezes PDCo. Bogumił Fura