Jest wizytówką za dnia…

Zdaniem radnego Marcina Bubicza nocą „biało-czerwona” jest za mało widoczna

O iluminację masztu niepodległości w Lublinie apeluje Marcin Bubicz, miejski radny klubu Krzysztofa Żuka.


Maszt na rondzie im. Romana Dmowskiego jest formą upamiętnienia setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, którą obchodziliśmy w listopadzie 2018 roku. Jego budowę zainicjowała fundacja „Ruch Solidarności Rodzin”. Na czele komitetu honorowego stanęła Elżbieta Kruk, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Na 35-metrowym maszcie zawisła polska flaga o powierzchni około 50 metrów kwadratowych.

O doświetlenie masztu apeluje Marcin Bubicz, miejski radny klubu Krzysztofa Żuka. – Polska flaga powiewająca w jednym z centralnych punktów komunikacyjnych Lublina stanowi za dnia wizytówkę miasta dla przyjezdnych, turystów oraz mieszkańców. W godzinach wieczornych oraz nocnych flaga nie jest dostatecznie dobrze wyeksponowana – zauważył. Zdaniem radnego przyczyną jest „brak oświetlenia kierunkowego, które mogłoby oświetlać szczyt masztu po zachodzie słońca”.

„Dobrym pomysłem byłoby umieszczenie oświetlenia z dwóch stron alei Tysiąclecia” – pisze M. Bubicz w interpelacji, która trafiła na biurko prezydenta Żuka. Brak oświetlenia to nie jedyny problem masztu niepodległości. W styczniu pisaliśmy o tym, że łopocząca na nim flaga jest brudna. Po naszej interwencji została wymieniona na nową – czystą. GR