Jeszcze w PSL czy już w PiS?

Czasami jedno zdjęcie mówi więcej niż setki słów. Na tym opublikowanym w Internecie widać Piotra Deniszczuka, starostę chełmskiego i szefa PSL w powiecie, który wtóruje z działaczami PiS podczas wiecu, jaki odbył się w związku z wizytą premiera w Chełmie. Partyjni koledzy pytają: Deniszczuk jeszcze jest w PSL czy już wstąpił do PiS?

1 lipca do Chełma przyjechał premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu przywiózł symboliczne czeki z pomocą dla samorządowców w związku z kryzysem spowodowanym pandemią koronawirusa. Ale mieszkańcy zauważyli, że wizyta premiera była tak naprawdę elementem kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich.

Premier zachwalał urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę a jego konkurenta, Rafała Trzaskowskiego, nazywał ściemniaczem, który obiecuje gruszki na wierzbie. Chociaż mieszkańcom Chełmszczyzny to akurat politycy PiS, w tym także premier Morawiecki, składali obietnice, z których się nie wywiązali – chociażby budowa kopalni pod Chełmem, na której powstanie szans nie widać

W trakcie wiecu działacze PiS i premier umiejętnie wykorzystali wójtów i burmistrzów, którym wręczyli czeki na setki tysięcy złotych (o tym, że to jeszcze nie jest faktyczna pomoc piszemy w oddzielnym artykule – powyżej). Bo można odnieść wrażenie, że skoro pojawili się na spotkaniu i chętnie przyjmują pomoc od rządu, to są jego zwolennikami.

Wyraźnie zadowolony ze współpracy z PiS jest na pewno Piotr Deniszczuk, starosta chełmski i szef powiatowego PSL. Na jednym ze zdjęć z relacji z wizyty premiera, umieszczonych na profilu facebookowym Longina Bożeńskiego, przewodniczącego Rady Miasta w Chełmie, widać jak Deniszczuk żarliwie ściska dłoń przewodniczącego i pozuje tak, jakby zachęcał do głosowania na Andrzeja Dudę.

Zdjęcie miało wywołać niesmak wśród działaczy PSL, którzy pytali czy Deniszczuk już wstąpił w szeregi PiS. Ale chyba niesłusznie, bo przecież od początku tej kadencji PSL w powiecie chełmskim jest w koalicji z PiS. Na czym całkiem dobrze wychodzi i czemu nie przeciwstawiły się przecież władze wojewódzkie ani centralne obu partii.

Dzięki sprytowi starosta utrzymał się u władzy i jeszcze spija śmietankę, pozyskując dotacje na remonty dróg. W jego ślady poszła małżonka Zdzisława Deniszczuk, wójt Wierzbicy i prezes PSL w tej gminie. Jej umizgi do rządzącej partii, których efektem jest m.in. rekordowe poparcie w tej gminie dla A. Dudy w pierwszej turze (ponad 70 proc.), też się opłacają mieszkańcom. (bf)