Jeździł pijany. Policja puściła go dwa razy

Na widok patrolu porzucił samochód na łące i zaczął się oddalać. Zatrzymany wydmuchał 2 promile, ale policjanci – po upewnieniu się, że kolega 37-latka zabrał mu kluczyki od auta – puścili go do domu. Kilka godzin później zatrzymali go po raz drugi – znów pijanego i za kierownicą tego samego pojazdu.

Dzień po alkoholu za kółkiem 37-latek z gminy Chełm urządził sobie we wtorek, 28 stycznia. Najpierw około godz. 15 patrol policji zatrzymał go w Stańkowie.

– Policjanci zwrócili uwagę na samochód marki Volkswagen Passat, którego kierowca – na ich widok – zjechał z drogi na łąkę, wysiadł i zaczął iść pieszo – relacjonuje podkom. Ewa Czyż, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Mundurowi dogonili go, zatrzymali i wylegitymowali, a przy okazji sprawdzili stan trzeźwości. Okazało się, że 37-latek miał 2 promile alkoholu. Na dodatek nigdy nie posiadał prawa jazdy. Policjanci spisali jego dane i kazali mu wezwać kogoś po zabranie samochodu, następnie przekazali kluczyki znajomemu, a 37-latka puścili (do domu otrzyma w stosownym czasie wezwanie). Ale delikwent skruchy nie wykazał, bo – jak się później okazało – znów wsiadł za kółko i to tego samego samochodu, którym rzekomo miał się zaopiekować jego znajomy.

Przed godz. 21 dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie, że w okolicy osiedla Rejowiecka w Chełmie przemieszcza się VW Passat, którego kierowca może być pod działaniem alkoholu. Patrol ruszył i zatrzymał podejrzany pojazd, a w nim ów 37-latka, który… nadal był pijany.

Tym razem samochód został odholowany na policyjny parking, a delikwent – zwolniony do domu. – Mężczyzna za swoje zachowanie poniesie konsekwencje prawne – zapewnia podkom. Czyż i przypomina, że kierowanie w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat dwóch. (pc)