Już lepszy mandat

Jeśli twój pies wybiegnie na ulicę i przez to jakiś kierowca uszkodzi auto, lepiej zadzwoń po policję. Nawet, jeśli trzeba będzie zapłacić mandat.

– Znajomi mają problem, bo ich pies wybiegł na jezdnię wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu – opowiada nasz Czytelnik. – Auto uległo uszkodzeniu i teraz jego właściciele domagają się od znajomych pieniędzy. Informują ich o kolejnych niezbędnych naprawach w samochodzie. Efekt jest taki, że znajomi wykładają na to pieniądze, których tamci ciągle żądają. Wiadomo, że to oni nie dopilnowali psa i muszą ponieść tego konsekwencje. Ale skąd wiadomo, czy teraz nie są naciągani?
Asp. Marcin Kiczyński z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie przyznaje, że aby uniknąć takiej sytuacji, lepiej od razu po kolizji wezwać mundurowych. Ale wtedy właściciele psa, który biegał po ulicy, muszą się liczyć z zapłatą mandatu.
– Zgodnie z Kodeksem wykroczeń grozi za to mandat w wysokości dwustu pięćdziesięciu złotych – mówi asp. Kiczyński. – Aby uniknąć nieporozumień warto jednak zgłosić tego typu zdarzenia drogowe. (mo)