Kamienica jak śmietnik i wychodek

Regularnie załatwiają tu swoje potrzeby, trawnik pokrywają setki petów, wszędzie walają się jakieś śmieci. Tak wyglądają okolice kamienicy przy ul. Poniatowskiego 4a w Krasnymstawie. – To sprawka parkujących nieopodal taksówkarzy – uważa jeden z właścicieli nieruchomości.

Kilkanaście dni temu skontaktował się z nami jeden ze współwłaścicieli kamienicy przy ul. Poniatowskiego 4a w Krasnymstawie. – Nie da się prośbą i rozmowami postanowiłem więc nagłośnić sprawę w mediach – rozpoczął rozmowę mężczyzna. – Mamy problem z taksówkarzami, którzy parkują nieopodal naszej nieruchomości. Ci mężczyźni notorycznie załatwiają swoje potrzeby na tyłach naszej kamienicy i na schodach.

O stertach petów, jakiś butelek i śmieci porozrzucanych wokół budynku nie wspomnę. Raz gdy moja żona zwróciła uwagę jednemu z taksówkarzy, że nie powinien tu sikać, usłyszała, że ma wypie… – dodaje. Na taksówkarzy żali się też jeden z najemców lokalu przy Poniatowskiego 4a. – Zrobili sobie z tego miejsca ubikację.

Mówiłem im, a oni się skarżyli, że nie mają gdzie załatwiać swoich potrzeb, że nie ma w okolicy ogólnodostępnej ubikacji – opowiada. O sprawie poinformowaliśmy straż miejską w Krasnymstawie. – Mieliśmy podobne sygnały dotyczące innych budynków w mieście, ale o nieruchomości przy Poniatowskiego 4a jeszcze nie słyszeliśmy. Zainteresujemy się tym tematem – mówi Roman Melassa ze straży miejskiej w Krasnymstawie. (kg)