Kandydaci jak misski

Na ostatniej sesji rady miasta kandydaci na prezydenta Chełma, niczym kandydatki na miss, mówili o trosce o bezdomne zwierzęta. Po raz kolejny padł też postulat przeniesienia schroniska z ul. Włodawskiej. Nie wiadomo jednak dokąd. – Tym już zajmie się nowa rada miasta – stwierdził Józef Górny, wiceprezydent Chełma.

Na ostatnich komisjach i sesji Rady Miasta Chełm radni zgodzili się, aby bezdomne psy z gminy Siennica Różana (powiat krasnostawski) trafiały do chełmskiego schroniska. Z taką prośbą do chełmskiego ratusza wystąpił wójt gminy Siennicy Różana, który, tak jak wszyscy inni samorządowcy, mają obowiązek opiekować się bezdomnymi zwierzętami. Temat chełmskiego schroniska wywołał dyskusję wśród miejskich radnych.

Pojawiły się głosy, że chełmskie schronisko powoli staje się „międzygminnym”, a przecież ma gwarantować w pierwszej kolejności miejsca dla psów czy kotów z miasta. Opozycja dopytywała, ile gmin ma podpisaną umowę ze schroniskiem, ile z tego tytułu płacą te samorządy i na co przeznaczane są te pieniądze. Józef Kendzierawski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Komunalnej UM Chełm, odpowiedział, że chełmskie schronisko ma umowy z dziesięcioma gminami, które w ciągu roku płacą łącznie około 40 tys. zł.

Poinformował też, że pieniądze te są przeznaczane na utrzymanie schroniska i dzięki temu wyremontowano tam m.in. kojce. Radnych zapewniano, że nie ma ryzyka, iż zbraknie miejsca dla zwierząt z Chełma. Radna Justyna Manasterska-Raszka, kandydatka PSL na prezydenta Chełma, która zazwyczaj rzadko zabierała głos w dyskusjach podczas sesji, dopytywała o kwestię nagłaśniania adopcji psów. Stwierdziła, że nic o tym nie słyszała.

W temacie schroniska uaktywnił się też inny kandydat na prezydenta Chełma – Dariusz Grabczuk (PO). Oznajmił on, że mieszkańcy mówili mu o wałęsających się w pobliżu schroniska psach i braku reakcji na to ze strony administratorów tej placówki. Z kolei Zdzisław Szwed (PiS) stwierdził, że schronisko jest uciążliwe dla okolicznych mieszkańców i dopytywał, czy podjęto już działania, aby je przenieść.

– Temat był poruszany w tej i poprzednich kadencjach, ale nie podejmowaliśmy żadnych działań w tym kierunku – przyznał Józef Górny, wiceprezydent Chełma. – To nie takie proste. Trzeba znaleźć miejsce, gdzie plan zagospodarowania przestrzennego miasta dopuszcza funkcjonowanie schroniska dla zwierząt. Można je zlokalizować na terenie Chełmskiego Obszaru Funkcjonalnego, którego strategię opracowaliśmy wspólnie z gminami Chełm i Kamień. Ale to już jest temat dla nowej rady miasta. (mo)