Karmiła piersią i alkoholem

Zgroza. Kompletnie pijana para opiekowała się siedmiomiesięczną dziewczynką. Jakby tego było mało, dziecko było karmione przez matkę w chwili, gdy miała ona ponad 3 promile alkoholu we krwi! Niemowlę natychmiast trafiło do szpitala, a jego nieodpowiedzialna matka do policyjnego aresztu. O dalszym losie rodziny zdecyduje sąd.

We wtorek (24 kwietnia) policjanci z włodawskiej komendy pojechali na interwencję do jednego z domów w gminie Hanna. – Na miejscu mundurowi zastali 39-letnią kobietę i 47-letniego mężczyznę oraz siedmiomiesięczne niemowlę – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – W trakcie rozmowy policjanci zwrócili uwagę na bełkotliwą mowę pary i wyczuli od obojga rodziców wyraźną woń alkoholu. Kobieta na pytania o jej stan zapewniła, że jest trzeźwa. W trakcie prowadzonej rozmowy karmiła swoją córeczkę piersią. W związku z podejrzeniem, że pani znajduje się w stanie nietrzeźwości została przebadana na zwartość alkoholu. Urządzenie wykazało ponad 3 promile w jej organizmie, a u jej partnera ponad 2 promile. Para, gdy zdała sobie sprawę z powagi sytuacji, prosiła policjantów, by nie wykonywali badań i odstąpili od dalszych czynności, bo mogą stracić dziecko. Kobieta została zatrzymana w policyjnym areszcie, a jej córeczka trafiła na obserwację do szpitala. O całym zdarzeniu został powiadomiony Sąd Rejonowy we Włodawie.

Teraz o dalszym losie kobiety zadecyduje prokurator, a dziecka sąd. Za narażenie na utratę życia i zdrowia córeczki 39-latce grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności – tłumaczy pani rzecznik.
Obecnie dziewczynka przebywa na oddziale dziecięcym włodawskiego szpitala. Jak mówi lek. med. Grażyna Dragan-Dobek, ordynator oddziału, stan dziecka jest dobry. – Zostało ono do nas przywiezione karetką pogotowia. Zagrożenie faktycznie było, bo alkohol krążący we krwi matki mógł przeniknąć do mleka. Na szczęście na tę chwilę dziewczynka nie wymaga leczenia. Znajduje się pod stałą obserwacją i czeka, co o jej dalszym losie zdecyduje sąd – tłumaczy Dragan – Dobek.

Jak nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, rodzina od lat jest patologiczna. Decyzją sądu rodzicom odebranych zostało kilkoro dzieci. Teraz zapewne ten sam los czeka ich 7-miesieczną siostrzyczkę. (bm)