Kat ma odejść

Domowy oprawca nie uniknie kary. Decyzją prokuratora 30-latek, który notorycznie pastwił się nad swoją żoną i groził sąsiadom, ma się wyprowadzić z domu. Grozi mu do 5 lat więzienia.

We wtorek (14 marca) do Prokuratury Rejonowej we Włodawie doprowadzony został 30-latek z gm. Włodawa. Od około pół roku mężczyzna notorycznie znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją żoną. Domowe awantury wszczynał najczęściej po alkoholu – wówczas stawał się agresywny i nieobliczalny. Wyzywał kobietę od najgorszych, bił ją i poniżał. Nie oszczędzał przy tym sąsiadów.
Po kolejnej interwencji policjanci zatrzymali domowego kata. 30-latek, który był już w przeszłości karany za podobne przestępstwa, usłyszał zarzuty. Mężczyzna został objęty dozorem policji, trzy razy w tygodniu, ma zakaz zbliżania się do kobiety, musi też opuścić miejsce zamieszkania. Za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad swoją żoną oraz kierowanie gróźb karalnych wobec sąsiadów grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. (pc)