Kilka pokoleń razem

W świetlicy w Janowie spotkało się kilka pokoleń nauczycieli i uczniów dawnej lokalnej szkoły. Wielu z przybyłych ostatni raz przekroczyło próg tego budynku w latach 70. Teraz mieli okazję powspominać. A było co.

Sentymentalne spotkanie rozpoczęła Teodozja Szkoda, wieloletni dyrektor Szkoły w Janowie, która przypomniała realia placówki z końca lat 60. W tamtym czasie klasy liczyły po 3-4 osoby, nie było prądu, a sale ogrzewane były piecami opalanymi drewnem i węglem.
– Dzisiaj budynek świetlicy spełnia wszelkie standardy. Jest nowoczesny i stanowi centrum kultury w Janowie, jednak dla nas będzie to zawsze nasza szkoła – mówiła podczas spotkania Marta Czwarnowska, uczennica janowskiej szkoły z lat 70.
Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Maria Zalewska-Kuchta, Jolanta Pawłowicz, Teresa Łopuszyńska, Bożena Mazurek, ks. Marek Żyszkiewicz, proboszcz parafii w Podgórzu, Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm oraz radny Krzysztof Czajka. Ogromny sentyment do janowskiej szkoły potwierdza przykład Eugenii Pietrzykowskiej, która nie mogła pojawić się osobiście, ale na zjeździe w Janowie reprezentowała ją jej córka. Przybyli uczcili również modlitwą i chwilą ciszy wszystkich zmarłych nauczycieli i uczniów szkoły. (opr. pc)